Antwerp przechodzi przez burzliwy okres transformacji, tracąc kluczowe ogniwa zespołu. W samym środku kadrowej rewolucji dochodzi jednak do nieoczekiwanego zwrotu akcji w sprawie zawodnika, który jeszcze niedawno był skreślony.
Christopher Scott, były wychowanek Bayernu Monachium, jest o krok od podpisania nowej umowy z belgijskim klubem. To sytuacja, której nikt nie przewidział zeszłego lata, gdy działacze Antwerp desperacko próbowali sprzedać 24-letniego pomocnika. Brak chętnych na rynku transferowym zmusił go do pozostania w drużynie, co okazało się zbawienne dla obu stron. Scott w ostatnim roku swojego kontraktu udowodnił ogromną wartość, stając się jednym z najważniejszych punktów zespołu w trudnym momencie.
Od niechcianego rezerwowego do lidera formacji
Statystyki ofensywnego pomocnika budzą uznanie, bo Scott zakończył sezon z dorobkiem siedmiu bramek i dwóch asyst w 36 występach. To najlepszy wynik w jego profesjonalnej karierze, wyrównujący osiągnięcie z czasów gry w rezerwach Bayernu Monachium w lidze regionalnej w sezonie 2021/2022. W obliczu odejścia takich gwiazd jak napastnik Vincent Janssen czy skrzydłowy Gyrano Kerk, zatrzymanie Scotta stało się dla władz klubu absolutnym priorytetem w procesie budowy nowej kadry.
Według doniesień Het Nieuwsblad, porozumienie jest już blisko. Piłkarz, który przez lata pełnił jedynie rolę zmiennika, teraz ma stać się fundamentem, na którym Antwerp oprze swoją grę w nadchodzących rozgrywkach. Cierpliwość i ciężka praca Niemca pozwoliły mu przetrwać najtrudniejszy czas, a teraz zbiera on owoce swojej determinacji, negocjując warunki nowej umowy, która ma zapewnić mu stabilizację i status gwiazdy w belgijskiej lidze.
