Sytuacja kadrowa w bramce Newcastle United staje się coraz bardziej napięta, co zmusza klub do poszukiwania nowych rozwiązań na rynku transferowym. Jak donoszą media, na szczycie listy życzeń „Srok” znalazł się Mike Penders, który formalnie jest zawodnikiem Chelsea. Obecnie 20-letni golkiper zbiera szlify na wypożyczeniu w Strasbourgu, jednak jego postawa przyciągnęła uwagę skautów z St James' Park. Newcastle rozważa sprowadzenie młodego bramkarza już w kontekście przyszłego sezonu, upatrując w nim kandydata do walki o miejsce w podstawowym składzie.
Mike Penders
Chelsea→Newcastle United
W Chelsea panuje obecnie niepewność co do dalszych losów Pendersa. Choć klub z Londynu wiązał z nim nadzieje, wewnątrz struktur sportowych mają pojawiać się wątpliwości, czy zawodnik jest już gotowy na odgrywanie kluczowej roli w pierwszej drużynie „The Blues”. Tę sytuację zawieszenia próbuje wykorzystać nie tylko Newcastle, ale również Strasbourg, który chętnie zatrzymałby zawodnika u siebie na kolejny rok. W gronie zainteresowanych wymienia się także holenderskie PSV, co zwiastuje zaciętą walkę o podpis utalentowanego bramkarza.
Determinacja Newcastle wynika z faktu, że kontrakty ich obecnych bramkarzy – Nicka Pope’a, Aarona Ramsdale’a oraz Marka Gillespiego – wygasają wraz z końcem obecnego sezonu. Potencjalne odejście dwóch pierwszych nazwisk stworzyłoby ogromną lukę w składzie, którą władze klubu chcą zapełnić perspektywicznym zawodnikiem. Mike Penders, mimo młodego wieku, wydaje się idealnym kandydatem do długofalowego projektu budowanego na północy Anglii. Obecnie piłkarz pozostaje na wypożyczeniu we Francji, a jego dalsze losy zależą od ostatecznej decyzji Chelsea.