Podczas wydarzenia charytatywnego w Neapolu, Giovanni Simeone stał się centralną postacią dyskusji o nadchodzącym oknie transferowym. Argentyński napastnik, który zaledwie w lipcu 2026 roku przeniósł się z Neapolu do Torino za kwotę 7,2 miliona euro, został zapytany o możliwość powrotu na Stadio Diego Armando Maradona już w styczniu. Sytuacja jest o tyle intrygująca, że Napoli pod wodzą nowego trenera, Massimiliano Allegriego, szuka optymalnych rozwiązań w ataku, a Simeone doskonale zna specyfikę klubu z Kampanii.
Giovanni Simeone
Torino → Napoli
Sam zawodnik starał się tonować nastroje, podkreślając swoje obecne zobowiązania wobec ekipy z Turynu. „Zawsze daję z siebie maksimum dla siebie i mojej drużyny i będę to robił nadal. Myślę o teraźniejszości i o Torino. Staramy się zdobywać punkty, bo są nam one bardzo potrzebne” – przyznał Simeone, cytowany przez zagraniczne serwisy śledzące rynek transferowy. Mimo deklaracji lojalności wobec Torino, o sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które widzą w 31-latku wartościowe uzupełnienie rotacji w zespole Allegriego.
Simeone podpisał z Torino kontrakt obowiązujący do czerwca 2028 roku, co stawia turyński klub w silnej pozycji negocjacyjnej. Choć napastnik w obecnym sezonie Serie A wystąpił w pięciu spotkaniach, wciąż czeka na swoje pierwsze trafienie w nowych barwach. Warto odnotować, że Torino przeszło latem sporą metamorfozę, zatrudniając Ignazio Abate w roli szkoleniowca, co miało pomóc drużynie w powrocie do górnej połowy tabeli po latach przeciętnych wyników.
Ewentualny powrót do Neapolu nie jest jedyną opcją pojawiającą się w kontekście przyszłości Argentyńczyka. Wcześniejsze doniesienia sugerowały zainteresowanie ze strony River Plate, Sevilli oraz Beşiktaşu. Szczególnie powrót do ojczyzny wydawał się realny, jednak na ten moment Simeone skupia się na walce o ligowe punkty dla Torino, gdzie jego rynkowa wartość oscyluje w granicach 7 milionów euro.