Projekt PZPN zakładający obligatoryjną obecność Polaków w kadrach meczowych stawia pod znakiem zapytania dotychczasowy styl gry wielu czołowych zespołów w Ekstraklasie. Największa rewolucja może czekać Pogoń Szczecin i Lechię Gdańsk.
Projekt, który 14 maja zostanie poddany pod głosowanie w PZPN, zakłada obowiązek posiadania od 8 do 10 zawodników z polskim paszportem w 20-osobowej kadrze meczowej.
Wdrożenie tych zasad już od przyszłego sezonu oznaczałoby konieczność natychmiastowej i gruntownej przebudowy zespołów, co może drastycznie zmienić styl gry prezentowany na boiskach.
Najmocniej reforma uderzyłaby w kluby, które niemal całkowicie oparły swoją siłę na graczach zagranicznych. Według danych statystycznych w najbardziej krytycznej sytuacji znajduje się Pogoń Szczecin, gdzie udział obcokrajowców w grze wynosi rekordowe 81,3%. Bardzo trudne zadanie czeka również Lechię Gdańsk (75,5%) oraz Radomiaka Radom (71,2%), u których krajowi zawodnicy stanowią jedynie margines meczowego składu.
Poważne wyzwania kadrowe staną także przed Cracovią (67,0%) oraz Górnikiem Zabrze (65,5%), co może skutkować przymusową rezygnacją z technicznych graczy z importu na rzecz zawodników krajowych.
Wprowadzenie limitów podzieliłoby Ekstraklasę na tych, którzy muszą ratować sytuację, oraz beneficjentów nowego systemu. Martwić się nie musi w tym przypadku GKS Katowice, u którego udział Polaków w grze wynosi aż 74,7%. W dobrej sytuacji jest też Zagłębie Lubin z wynikiem 68,3%. Dla tych zespołów nowa rzeczywistość nie będzie wiązała się z boiskową rewolucją, lecz wzmocni ich pozycję względem konkurencji.
Narzekać na zmiany nie powinna także Legia Warszawa, notująca 53,6% udziału zawodników krajowych, co stawia klub powyżej średniej ligowej.
Warto podkreślić, że opisywana reforma nie została jeszcze przegłosowana i na razie trudno jednoznacznie stwierdzić, czy na pewno zostanie przyjęta. PZPN ma jeszcze w tej sprawie konsultować się z klubami z Ekstraklasy i 1. ligi.

