Sytuacja kontraktowa Kaoru Mitomy w Brighton & Hove Albion staje się coraz bardziej napięta, co otwiera drogę do potencjalnego transferu już w najbliższym oknie. Jak informuje TEAMtalk, japoński skrzydłowy jest postrzegany jako rynkowa okazja, ponieważ jego umowa z klubem z południowego wybrzeża zbliża się do końca, a negocjacje w sprawie jej przedłużenia utknęły w martwym punkcie. W obliczu braku porozumienia, Brighton może być zmuszone do sprzedaży swojej gwiazdy za obniżoną kwotę, aby uniknąć utraty zawodnika za darmo w przyszłości.
Kaoru Mitoma
Brighton & Hove Albion → Tottenham Hotspur
Najpoważniejszym kandydatem do pozyskania 29-latka jest obecnie Tottenham Hotspur. Kluczowym czynnikiem w tych przenosinach ma być postać Roberto De Zerbiego, który obecnie prowadzi zespół z Londynu. Włoski szkoleniowiec doskonale zna możliwości Mitomy z czasów ich wspólnej pracy w Brighton i według zagranicznych doniesień, dąży do ponownego zjednoczenia z utalentowanym atakującym. Tottenham monitorował sytuację piłkarza już we wrześniu, a teraz, gdy jego dostępność na rynku staje się coraz bardziej realna, klub z północnego Londynu może przejść do konkretnego działania.
Mimo że Tottenham wydaje się faworytem ze względu na osobę trenera, lista zainteresowanych jest znacznie dłuższa. Informacje o statusie Japończyka otrzymały również Manchester United oraz Chelsea. Warto przypomnieć, że w przeszłości Brighton odrzuciło ofertę opiewającą na ponad 50 milionów funtów ze strony saudyjskiego Al-Nassr, jednak obecna sytuacja kontraktowa drastycznie zmienia pozycję negocjacyjną klubu. Mitoma, który w sezonie 2025/2026 zanotował trzy trafienia i jedną asystę w Premier League, może wnieść niezbędną dynamikę do formacji ofensywnej „Spurs”.
Przeszkodą w finalizacji rozmów mogą być wymagania finansowe Brighton, choć zbliżający się koniec kontraktu sugeruje, że kwota transferu może być niższa niż rynkowa wycena zawodnika oscylująca wokół 58 milionów euro. Dla Tottenhamu sprowadzenie Mitomy w zimowym oknie transferowym byłoby istotnym wzmocnieniem składu, zwłaszcza że zawodnik ma już doświadczenie w radzeniu sobie z presją angielskiej ekstraklasy. Ostateczna decyzja może zapaść w najbliższych tygodniach, jeśli Brighton nie zdoła przekonać swojego kluczowego gracza do podpisania nowej umowy.