Arsenal wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Mateusa Fernandesa, 21-letniego pomocnika West Hamu United. Jak donosi The Times, klub z północnego Londynu zamierza gruntownie przebudować drugą linię przed startem nowego sezonu. Mikel Arteta chce sprowadzić zawodnika, który zagwarantuje wyższą jakość techniczną i odciąży kluczowych graczy w rotacji.
Głównym powodem tych ruchów jest rozczarowująca postawa Christiana Norgaarda. Duńczyk trafił na Emirates Stadium z Brentford za 10 milionów funtów, ale kompletnie nie odnalazł się w nowym otoczeniu. Statystyki są dla niego bezlitosne, bo pomocnik uzbierał zaledwie 56 minut na boiskach Premier League. Władze Arsenalu są już gotowe, aby sprzedać zawodnika i odzyskać część zainwestowanych środków, robiąc jednocześnie miejsce dla nowej gwiazdy.
Walka o talent z West Hamu
Mateus Fernandes przeniósł się do ekipy Młotów z Southampton za 38 milionów funtów i błyskawicznie stał się kluczową postacią zespołu. W 37 występach zanotował dziewięć udziałów przy bramkach, co przyciągnęło uwagę największych marek w Anglii. Choć West Ham nie chce negocjować odejścia swojego lidera, ewentualny spadek do Championship wymusi sprzedaż 21-latka ze względów finansowych. Sytuację monitoruje także Manchester United, widząc w nim następcę odchodzącego Casemiro.
Dla Arsenalu Fernandes jest idealnym kandydatem ze względu na swoją wszechstronność i doświadczenie na poziomie Premier League. Ma on stanowić realne wsparcie dla Declana Rice'a oraz Martina Zubimendiego. Sam piłkarz prawdopodobnie nie będzie chciał zostać w klubie, jeśli ten opuści elitę, co otwiera drogę do transferu na szczyt tabeli. Kanonierzy liczą, że techniczne umiejętności młodego gracza pozwolą im wejść na wyższy poziom w nadchodzących rozgrywkach.
