Noni Madueke nie opuści północnego Londynu w trakcie zimowego okna transferowego. Choć skrzydłowy wzbudza poważne zainteresowanie europejskich gigantów, Mikel Arteta postawił sprawę jasno i nie zamierza zgadzać się na osłabienie składu w połowie rozgrywek 2026/27.
Według informacji przekazanych przez Football Insider, szkoleniowiec Arsenalu chce utrzymać trzon swojej formacji ofensywnej, aby skutecznie walczyć o trofea w bieżącej kampanii. Madueke, który trafił na Emirates Stadium z Chelsea za 50 milionów funtów, rozegrał już 43 spotkania w barwach „Kanonierów”. Jego obecność w kadrze jest niezbędna dla zachowania stylu gry zespołu, zwłaszcza w momentach, gdy niedostępny jest Bukayo Saka. To właśnie Madueke odegrał istotną rolę w zdobyciu mistrzostwa Anglii oraz dotarciu do finału Ligi Mistrzów.
Zaporowa cena i plany na przyszłość
Sytuacja kadrowa Arsenalu po letnim oknie transferowym sprawia, że odejście Anglika jest obecnie niemożliwe. Klub pożegnał się z Leandro Trossardem oraz Gabrielem Martinellim, sprowadzając w ich miejsce jedynie Christosa Tzollisa, co pozostawiło pewne braki na lewym skrzydle. Na prawej stronie boiska hierarchia jest jednak stabilna – Madueke stanowi bezpośrednie zabezpieczenie dla Saki. Arteta zamierza zrobić wszystko, co w jego mocy, aby zatrzymać byłego zawodnika PSV Eindhoven u siebie, mimo pojawiających się plotek o zainteresowaniu ze strony innych klubów Premier League.
W mediach pojawiły się doniesienia, że sam zawodnik może odczuwać pewne niezadowolenie z powodu braku regularnych występów w wyjściowym składzie. Juventus oraz Atletico Madryt bacznie obserwują tę sytuację, licząc na okazję do przeprowadzenia transferu już w styczniu. Jak informuje CaughtOffside, oba kluby rozważały zimową ofensywę transferową, jednak stanowcza postawa hiszpańskiego menedżera Arsenalu drastycznie zmniejsza ich szanse na powodzenie tej operacji. Londyńczycy nie wykazują chęci do negocjacji, traktując 24-latka jako niezbędny element rotacji w walce o najwyższe cele.
Scenariusz może ulec zmianie dopiero latem 2027 roku, jeśli Arsenal zdecyduje się wtedy na przebudowę ataku i otworzy drzwi do odejścia skrzydłowego. Na ten moment nie ma jednak gwarancji, że Atletico czy Juventus ponowią swoje oferty po zakończeniu obecnego sezonu. Obecnie Arteta wyżej ceni przydatność Madueke dla zespołu niż zysk z jego sprzedaży, co ucina wszelkie spekulacje dotyczące styczniowej przeprowadzki do Włoch lub Hiszpanii.
