W ostatnim meczu 21. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 2025/2026 piłkarze Górnika Zabrze tylko zremisowali 1:1 z Bruk-Bet Termalicą w Niecieczy i zaprzepaścili tym samym szansę na zrównanie się z liderem tabeli, którym od dwóch serii gier pozostaje Jagiellonia Białystok. Spotkanie to mogłoby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie gol stracony przez "Trójkolorowych" już w drugiej minucie spotkania. Tym boleśniejszy, że przynajmniej teoretycznie 14-krotni mistrzowie Polski byli przygotowani na takie zagrywki rywala.
Trener Gasparik wskazał winnych straty bramki
O tym, że Bruk-Bet Termalica Nieciecza pod wodzą trenera Marcina Brosza szuka długich piłek zagrywanych za linię obrony na Morgana Fassbendera wie cała piłkarska Polska. Wiedzieli o tym też w Zabrzu, bo sztab szkoleniowy Górnika poświęca dużo uwagi i czasu na analizę gry każdego rywala. Pomimo tego, niemiecki zawodnik po takiej właśnie akcji wpisał się na listę strzelców, wykorzystując złe ustawienie linii obrony oraz niefortunną interwencję Marcela Łubika, który pierwsze uderzenie odbił pod nogi wspomnianego napastnika, który za drugim podejściem umieścił już piłkę w siatce.
Błyskawiczne otwarcie wyniku w Niecieczy! Morgan Fassbender daje prowadzenie gospodarzom 💪
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/oRz019TX7k
Na pomeczowej konferencji prasowej trener Górnika Zabrze Michal Gasparik nie dowierzał, że jego podopieczni mogli popełnić taki błąd w ustawieniu i to już na samym początku spotkania.
Wiedzieliśmy, że tutaj nie będzie łatwo, że tu będzie trudny mecz, ale nie wierzę w to, co zrobiliśmy w drugiej minucie. Nie wierzę! Ja nie wiem, jak to mogliśmy zrobić. Nie wierzę, że to zrobili chłopacy, bo przygotowywaliśmy się na tę jedną sytuację przez cały tydzień i w drugiej minucie tracimy taką bramkę (...) - mówił wściekły trener Michal Gasparik na pomeczowej konferencji prasowej.
Trener Górnika Zabrze wskazał również, kto popełnił błąd przy straconej bramce. Michal Gasparik nie owijał w bawełnę, że lepiej w tej sytuacji powinni zachować się prawy obrońca i półprawy stoper, czyli Michal Sacek i Kryspin Szcześniak, który zastępował w poniedziałek wykartkowanego w poprzednim spotkaniu Rafała Janickiego.
Nie wiem, co więcej mogliśmy zrobić w przygotowaniach, bo na każdej odprawie było to samo, przejścia przez Fassbendera. To błąd prawego obrońcy i prawego stopera, bo było widać, że tam ta piłka będzie zagrana - wyjaśnił trener Gasparik, odpowiadając na pytanie redaktor Krzysztofa Śledzińskiego ("Czwarta Trybuna Podcast").
Kolejny mecz Górnika Zabrze zaplanowano na sobotę 20 lutego, kiedy to na Stadion im. Ernesta Pohla przy Roosevelta 81 zawita drużyna Pogoni Szczecin. Dobra informacja dla fanów "Trójkolorowych" jest taka, że sztab szkoleniowy w starciu z "Portowcami" będzie mógł skorzystać nie tylko z usług Rafała Janickiego, ale również Lukasa Ambrosa, który był już gotowy do gry w Niecieczy, ale ze względu na trudne warunki atmosferyczne ostatecznie nie zdecydowano się posłać go do boju. Zarejestrowany i zgłoszony do rozgrywek został także najnowszy nabytek "Trójkolorowych", francuski skrzydłowy Yvan Ikia Dimi, który podobnie jak 21-letni Czech zasiadł w poniedziałek na ławce rezerwowych, ale na boisku się nie pojawił.
Zapis całej konferencji Michała Gasparika po wyjazdowym meczu Górnika Zabrze z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza znajdziesz na łamach naszego portalu w artykule opublikowanym pod tym linkiem: www
