Tyrick Mitchell znalazł się w centrum transferowej walki pomiędzy Crystal Palace a potęgami Premier League. Manchester United oraz Liverpool uważnie monitorują sytuację 27-letniego lewego obrońcy, któremu kontrakt z obecnym pracodawcą wygasa już po zakończeniu obecnego sezonu.
Według doniesień Football Insider, Manchester United traktuje Mitchella jako realną opcję wzmocnienia defensywy już w styczniowym oknie transferowym lub latem na zasadzie wolnego transferu. Klub z Old Trafford zakończył letnie okno bez sprowadzenia nowego lewego obrońcy, co sprawiło, że Luke Shaw pozostaje ich podstawowym wyborem na tej pozycji. Choć na liście życzeń Czerwonych Diabłów pojawiały się takie nazwiska jak Alejandro Balde z Barcelony czy Lewis Hall z Newcastle United, sytuacja kontraktowa Mitchella przyciąga uwagę. Crystal Palace nie zamierza jednak bezczynnie przyglądać się zakusom gigantów i już teraz przygotowuje plan zatrzymania swojego wychowanka. Władze klubu z Selhurst Park chcą zaoferować zawodnikowi nową, znaczącą umowę, aby uniknąć konieczności sprzedaży go za obniżoną kwotę w zimie.
Mitchell, który w miniony weekend rozegrał swój 250. mecz w barwach Crystal Palace w starciu przeciwko Newcastle United, ugruntował swoją pozycję jako jeden z najbardziej solidnych defensorów w lidze. Jego doświadczenie w europejskich pucharach oraz stabilna forma sprawiają, że jest łakomym kąskiem dla klubów z ambicjami gry w Lidze Mistrzów. Choć piłkarz jest silnie związany z Palace, gdzie rozwijał się po przejściu z systemu młodzieżowego Brentford, perspektywa przenosin do większego klubu może okazać się kusząca. Jeśli negocjacje w sprawie nowego kontraktu zakończą się fiaskiem, Manchester United i Liverpool będą gotowe do natychmiastowego działania.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Crystal Palace dąży do sfinalizowania rozmów jeszcze przed otwarciem styczniowego okna transferowego. Ostateczna decyzja Mitchella zdefiniuje nie tylko jego przyszłość, ale także strategię transferową obu zainteresowanych klubów na rok 2027.
