Club Brugge postawiło sprawę jasno i zamierza zablokować każdą próbę wyciągnięcia Joaquína Seysa z zespołu. Manchester United, który desperacko szuka nowego lewego obrońcy, napotkał na zdecydowany opór ze strony mistrzów Belgii.
Jak informuje HLN, belgijski klub nie ma najmniejszego zamiaru pozbywać się 21-latka w tym oknie transferowym. Po tym, jak Christos Tzolis odszedł do Arsenalu za rekordową kwotę, władze z Brugii chcą zachować stabilizację w składzie. Seys jest postrzegany jako postać niezbędna do realizacji celów sportowych, a klub nie planuje sprowadzać nikogo na jego miejsce. Nawet propozycja finansowa dorównująca tej, którą zapłacili Kanonierzy za Tzolisa, może okazać się niewystarczająca, by przekonać zarząd do zmiany zdania.
Problemy Manchesteru United na rynku transferowym
Sytuacja staje się dla Czerwonych Diabłów coraz trudniejsza, ponieważ Seys nie jest jedynym celem, który wymyka się z rąk. Według doniesień medialnych priorytetem pozostawał Lewis Hall, ale Newcastle United również blokuje ten ruch, stawiając zaporowe warunki finansowe. Na liście życzeń pojawiały się także nazwiska Jorge Salinasa z Racingu Santander oraz Mylesa Lewisa-Skelly’ego, jednak w obu przypadkach brakuje konkretów lub, jak w przypadku gracza Arsenalu, drzwi do negocjacji zostały całkowicie zamknięte.
Wcześniejsze raporty z sierpnia 2026 roku sugerowały, że Manchester United był gotowy wyłożyć na Seysa około 30 milionów funtów. Belgijski defensor stał się realną alternatywą po niepowodzeniu w rozmowach z Newcastle, jednak najnowsze wieści wskazują, że Club Brugge uznało zawodnika za niesprzedawalnego. Dla klubu z Old Trafford oznacza to konieczność błyskawicznego zweryfikowania planów, gdyż czas na znalezienie nowego lewego obrońcy przed zamknięciem okna nieubłagnie ucieka.
Sam zawodnik mógłby być kuszony perspektywą gry w jednym z największych klubów świata, ale twarde stanowisko Club Brugge wydaje się na ten moment nie do podważenia. Manchester United musi zmierzyć się z faktem, że większość ich wytypowanych celów transferowych jest obecnie niedostępna lub ich pozyskanie wiąże się z ogromnymi trudnościami. Do końca okresu rejestracji zawodników pozostało niewiele czasu, a luka w defensywie wciąż nie została załatana.
