Alejandro Balde wyrasta na centralną postać letniego okna transferowego w Barcelonie. Mimo ogromnego zainteresowania ze strony Manchesteru United, 22-letni wychowanek La Masii nie zamierza opuszczać stolicy Katalonii. Jak donosi Marca, lewy obrońca odrzuci każdą ofertę z Premier League, by kontynuować karierę na Camp Nou.
Sytuacja kontraktowa zawodnika zmusza jednak władze klubu do podjęcia szybkich i konkretnych działań. Obecna umowa Balde wygasa w 2028 roku, co oznacza, że Barcelona ma maksymalnie dziewięć miesięcy na przedstawienie nowej propozycji. Brak porozumienia w tym terminie narazi liderów LaLiga na ryzyko utraty gracza za ułamkową kwotę lub nawet za darmo w kolejnych latach. Sprzedaż tego lata wydaje się logicznym rozwiązaniem finansowym, ale sportowe plany klubu zakładają zatrzymanie defensora w składzie.
Gra agenta i niepewna forma na Camp Nou
Balde ma za sobą trudniejszy okres, w którym zmagał się z powrotem do optymalnej dyspozycji po serii kontuzji sprzed dwóch lat. Choć pod wodzą Xaviego Hernandeza uchodził za jednego z najlepszych bocznych obrońców w Hiszpanii, ostatnio rzadziej nawiązywał do tamtych występów. To nie zniechęca Manchesteru United, który widzi w nim wzmocnienie swojej defensywy. Barcelona oficjalnie deklaruje chęć zatrzymania piłkarza, ale przyznaje, że rozważy każdą wyjątkowo lukratywną ofertę, która wpłynie do biur na Camp Nou.
W całym procesie kluczową rolę odgrywa Jorge Mendes. Agent zawodnika może wykorzystywać zainteresowanie z Anglii jako kartę przetargową w negocjacjach z Barceloną. Poznanie realnej wartości rynkowej klienta pozwala mu stawiać twardsze warunki podczas rozmów o nowym kontrakcie. Na ten moment Balde skupia się wyłącznie na grze w barwach Blaugrany i nie zamierza nawet podejmować rozmów z przedstawicielami klubów z Premier League, ucinając wszelkie spekulacje o natychmiastowej przeprowadzce na Old Trafford.
