Luis Enrique wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Juliana Alvareza, 26-letniego napastnika Atletico Madryt. Jak donoszą media, hiszpański szkoleniowiec osobiście naciska na władze PSG, aby te wyprzedziły Arsenal w walce o Argentyńczyka. Paryżanie chcą zabezpieczyć ofensywę przed nadchodzącym sezonem, realizując konkretne życzenie swojego trenera.
Julian Alvarez trafił do Madrytu latem 2024 roku, szukając regularnej gry, której brakowało mu w Manchesterze City przez obecność Erlinga Haalanda. W barwach Atletico szybko stał się kluczową postacią w układance Diego Simeone. Mimo że zespół ze stolicy Hiszpanii nie zawsze zachwycał formą, Argentyńczyk zanotował 29 udziałów przy bramkach w 43 występach. Jego wszechstronność pozwala mu na grę głęboko w polu, na skrzydłach oraz skuteczne wykańczanie akcji, co przyciąga uwagę największych marek w Europie.
Walka gigantów o podpis mistrza świata
Choć kontrakt Alvareza obowiązuje jeszcze przez cztery lata, piłkarz jest gotowy na nowe wyzwania i walkę o najważniejsze trofea. Arsenal widzi w nim ogromne wzmocnienie, które mogłoby rywalizować o miejsce w składzie z Kaiem Havertzem czy Viktorem Gyokeresem. Londyńczycy od tygodni sondują możliwość transferu, jednak PSG posiada znaczącą przewagę finansową. Luis Enrique już dwa sezony temu chciał sprowadzić napastnika do Paryża, ale wtedy zawodnik wybrał ofertę z Hiszpanii.
Sytuacja w ataku PSG może ulec zmianie, ponieważ z klubem prawdopodobnie pożegna się Goncalo Ramos. To otwiera Alvarezowi drogę do wyjściowej jedenastki mistrzów Francji, którzy pod wodzą Enrique dwukrotnie z rzędu dotarli do finału Ligi Mistrzów. Arsenal nie zamierza jednak odpuszczać. Kanonierzy liczą, że ich projekt sportowy przekona Argentyńczyka, zwłaszcza jeśli uda im się sięgnąć po puchar Ligi Mistrzów w bieżących rozgrywkach.
