Lorenzo Musetti w trakcie ćwierćfinału turnieju Lyon Open musiał skorzystać z telefonu, by zmienić dane o miejscu pobytu wymagane w procedurze antydopingowej. Piątkowy mecz z Lucą Van Assche’em przeciągnął się do wczesnych godzin sobotnich, a zajmujący 27. miejsce w światowym rankingu Włoch rozgrywał maraton.
Włoch był o krok od wygranej w dwóch setach: w tie-breaku drugiej partii miał piłkę meczową, ale Van Assche wytrzymał presję i doprowadził do decydującego seta. Gdy spotkanie zbliżało się do trzech godzin, Musetti musiał zająć się swoim zgłoszeniem dotyczącym miejsca pobytu. Komentator Rob Koenig zwrócił uwagę, że stało się to podczas przerwy przy stanie 3:2 w trzecim secie; z jego relacji wynikało, że Musetti wskazał pierwszą w nocy jako termin dostępności. „Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem” — napisał Koenig, dodając, że mecz z Van Assche’em stał na bardzo wysokim poziomie i trwał już trzy godziny i 15 minut.
Dziennikarz Jose Morgado przekazał, że Musetti poinformował supervisora ATP, Rogerio Santosa, o konieczności skorzystania z telefonu. „Mam ustawiony alarm związany z obowiązkami antydopingowymi na pierwszą w nocy” — miał powiedzieć Włoch. Kibice w mediach społecznościowych dziwili się, że musiał zajmować się tą sprawą w trakcie walki o zwycięstwo; część z nich krytykowała też wolne korty w Lyonie, które miały przyczynić się do długości spotkania. Ostatecznie Musetti wygrał po trzech godzinach i 33 minutach 7:6 (5), 6:7 (7), 6:4.
Zwycięstwo dało mu awans do zaplanowanego na sobotnie popołudnie półfinału z rodakiem Flavio Cobollim, a na odpoczynek przed kolejnym meczem miał nieco ponad 12 godzin. W półfinale Musetti obronił cztery piłki meczowe i pokonał finalistę Rolanda Garrosa 4:6, 6:2, 7:5. W finale zmierzy się z Taylorem Fritzem. Obowiązek codziennego zgłaszania miejsca pobytu to część programu kontroli bez uprzedzenia, prowadzonego przez Międzynarodową Agencję ds. Uczciwości w Tenisie (ITIA) – niezależny organ chroniący tenis przed dopingiem, korupcją i ustawianiem meczów. Wymóg wynika ze Światowego Kodeksu Antydopingowego, a trzy naruszenia w ciągu 12 miesięcy, takie jak błędy w zgłoszeniu lub nieobecność podczas kontroli, mogą skutkować sankcją. Program ma pomagać w utrzymaniu uczciwości tenisa i jest uznawany za skuteczny.