W mediach pojawiły się doniesienia, że Chelsea poważnie rozważa sprowadzenie Jhona Lucumiego, aby zażegnać problemy w linii defensywnej, które trapiły zespół w minionym sezonie. Jak informuje Tuttomercato, londyńczycy bacznie monitorują sytuację 28-letniego środkowego obrońcy Bolonii, widząc w nim solidne wzmocnienie dostępne za rozsądną kwotę. Kolumbijczyk, który niedawno błyszczał na boiskach mistrzostw świata w Ameryce Północnej, wchodzi w ostatni rok kontraktu, co stawia klub z Stamford Bridge w uprzywilejowanej pozycji negocjacyjnej.
Jhon Lucumi
Bologna→Chelsea
Sytuacja transferowa nabrała tempa po deklaracjach płynących z Włoch. Według doniesień Il Resto del Carlino, władze Bolonii miały obiecać zawodnikowi, że otrzyma on zielone światło na transfer, jeśli do klubu wpłynie satysfakcjonująca oferta. To istotna zmiana stanowiska, biorąc pod uwagę, że jeszcze rok temu Włosi blokowali jego odejście do Sunderlandu. Obecnie, przy wygasającej umowie i braku przedłużenia współpracy, letnie okno transferowe w 2026 roku wydaje się ostatnim momentem na zarobienie konkretnych pieniędzy na defensorze, którego wartość rynkowa w niektórych zestawieniach sięga nawet 50 milionów euro.
Chelsea nie jest jednak osamotniona w tym wyścigu. O podpis Lucumiego walczą również Juventus, Inter Mediolan oraz Manchester United, gdzie Michael Carrick poszukuje nowych opcji do rotacji w obronie. Mimo ogromnej konkurencji, to właśnie projekt z Londynu może okazać się najbardziej kuszący dla Kolumbijczyka, zwłaszcza w obliczu konieczności przebudowy kadry po rozczarowującym 10. miejscu w Premier League. Choć wcześniejsza klauzula odstępnego w wysokości 28 milionów euro wygasła, kluby są gotowe do rozpoczęcia licytacji o zawodnika, który jest uważany za jednego z najbardziej perspektywicznych stoperów grających na Półwyspie Apenińskim.
Obecnie negocjacje znajdują się w fazie wstępnej, a Chelsea analizuje strukturę płatności, która pozwoliłaby uniknąć przepłacenia za gracza z rocznym kontraktem. Jhon Lucumi pozostaje kluczowym elementem układanki Bolonii, ale jego odejście tego lata wydaje się niemal przesądzone.