Liverpool wyrasta na głównego gracza w walce o podpis Bradleya Barcoli, ale negocjacje z PSG nagle wyhamowały. Jak donosi L’Équipe, klub z Anfield zdecydował się na wstrzymanie rozmów z mistrzami Ligue 1. Choć francuski napastnik jest priorytetem transferowym dla angielskiego zespołu, impas finansowy zmusił działaczy do zmiany dotychczasowej taktyki.
Kością niezgody pozostaje wycena zawodnika, która przyprawia o zawrót głowy. PSG domaga się za swojego gracza kwoty w granicach 145 milionów funtów, czego Liverpool na ten moment nie zamierza akceptować. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że sam Barcola nie chce podpisać nowego kontraktu na Parc des Princes i jest otwarty na przenosiny do Premier League. To daje Anglikom nadzieję na ostateczne porozumienie, mimo obecnego dystansu między klubami.
Ryzykowna gra na czas w końcówce okienka
Plan Liverpoolu zakłada powrót do rozmów dopiero w ostatnich dziesięciu dniach okna transferowego. Klub z Merseyside liczy, że triumfatorzy Ligi Mistrzów obniżą swoje żądania za 23-latka, zwłaszcza że sami finalizują właśnie wzmocnienia formacji ofensywnej. Do Paryża mają trafić Ferran Torres oraz Mika Godts, co może sprawić, że francuski gigant będzie bardziej skłonny do ustępstw przy sprzedaży Barcoli, by zrównoważyć kadrę i budżet.
