Liverpool chce wydać fortunę na następcę Salaha. Uli Hoeness brutalnie uderza w Anglików

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 marca 2026 01:03
Liverpool chce wydać fortunę na następcę Salaha. Uli Hoeness brutalnie uderza w Anglików
Źródło: thehardtackle.com

Liverpool wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Michaela Olise, 24-letniego skrzydłowego Bayernu Monachium. Jak donoszą media, klub z Anfield desperacko szuka następcy dla odchodzącego po sezonie Mohameda Salaha. Plany Anglików zostały jednak brutalnie zweryfikowane przez władze bawarskiego giganta, które publicznie wykluczyły możliwość sprzedaży swojej gwiazdy.

Uli Hoeness, honorowy prezydent Bayernu Monachium, w ostrych słowach odniósł się do zainteresowania ze strony zespołu prowadzonego przez Arne Slota. Niemiec zauważył, że Liverpool wydał w tym roku już 500 milionów euro, a mimo to notuje bardzo słaby sezon. Hoeness podkreślił, że Bayern nie zamierza pomagać rywalom w poprawie ich gry w przyszłym roku. Według niego miliony euro w banku nie zastąpią kibicom jakości, jaką Olise prezentuje na boisku w każdą sobotę.

Niemcy nie chcą 173 milionów funtów

Sytuacja finansowa nie zmusza Bayernu do sprzedaży, nawet przy potencjalnej ofercie opiewającej na 173 miliony funtów. Michael Olise od momentu przenosin z Crystal Palace stał się kluczową postacią zespołu, notując udział przy 86 bramkach w 94 meczach. Tak niesamowite statystyki sprawiają, że dyrektor sportowy Max Eberl w pełni popiera stanowisko Hoenessa. Eberl zaznaczył, że klub nie poświęca ani jednej myśli na temat odejścia Francuza, który ma w Monachium idealne warunki do rozwoju.

Dla Liverpoolu taka postawa Niemców jest potężnym ciosem w kontekście budowy składu na nową erę bez Salaha. Egipcjanin zapisał się w historii klubu jako jeden z najlepszych graczy, a Olise miał być idealnym elementem tej układanki. Opór Bayernu zmusza jednak władze z Anfield do aktywowania alternatywnych opcji z listy życzeń. Znalezienie zawodnika o podobnym kalibrze, który byłby dostępny na rynku transferowym, będzie dla mistrzów Anglii ogromnym wyzwaniem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!