Lider F1 bije się w pierś. Szokujące wyznanie 19-latka o błędach w Mercedesie

Jarosław ZającJarosław Zając
13 kwietnia 2026 00:19
Lider F1 bije się w pierś. Szokujące wyznanie 19-latka o błędach w Mercedesie
Źródło: autosport.com

Andrea Kimi Antonelli wyrasta na sensacyjnego lidera klasyfikacji kierowców Formuły 1, ale nastolatek nie zamierza osiadać na laurach. Mimo dwóch zwycięstw w trzech wyścigach, 19-letni kierowca Mercedesa publicznie przyznaje, że jego starty są dalekie od ideału. Włoch spodziewa się nawet surowej reakcji ze strony szefa zespołu, Toto Wolffa, twierdząc otwarcie, że zasłużył na „kopniaka w tyłek” za swoje dotychczasowe błędy proceduralne.

Początek sezonu 2026 pokazał, że bolid Mercedes W17 ma ogromny potencjał, a Antonelli potrafi być szybszy od doświadczonego George'a Russella. Jednak analiza trzech ostatnich rund obnażyła poważne braki debiutanta. W Australii zawodnik zapomniał o naładowaniu baterii podczas okrążenia formującego, co pozbawiło go mocy na starcie. Z kolei w Chinach nieporozumienie z inżynierem Peterem Bonningtonem doprowadziło do wyboru złych ustawień silnika i kolizji z Isackiem Hadjarem.

Walka z ułamkami sekund w domowym zaciszu

Największą frustrację u lidera mistrzostw wywołało Grand Prix Japonii. Choć Antonelli wygrał wyścig na torze Suzuka, jego start z pole position był fatalny przez zbyt gwałtowne puszczenie sprzęgła. Kierowca przyznał, że był na siebie wściekły i nie potrafił w pełni cieszyć się z triumfu. Aby wyeliminować te błędy, Włoch poprosił zespół o dostarczenie kierownicy do swojego domu, gdzie podczas kwietniowej przerwy trenuje procedury startowe i wyczucie łopatek sprzęgła.

Presja w Mercedesie rośnie, ponieważ zespół stworzył pakiet zdolny do walki o tytuł mistrzowski już teraz. Antonelli wie, że w starciu z Ferrari i McLarenem detale decydują o końcowym sukcesie. Wykorzystuje każdą wolną chwilę na analizę danych, by udowodnić, że jego prowadzenie w tabeli nie jest tylko kwestią szczęścia czy neutralizacji. Nastolatek z Bolonii chce stać się kompletnym zawodnikiem, który nie marnuje przewagi wypracowanej w kwalifikacjach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!