Styczniowe okno transferowe może przynieść drugie podejście Leeds United do zakontraktowania Ladislava Krejčíego. 27-letni środkowy obrońca był łączony z przenosinami na Elland Road już latem, jednak wówczas transakcja nie doszła do skutku. Jak informuje Yorkshire Post, czeski defensor, wyceniany wcześniej nawet na 26 milionów funtów, pozostaje priorytetem dla Daniela Farke, który poszukuje wzmocnień w linii defensywnej. Obecna sytuacja zawodnika w Wolverhampton Wanderers sprawia, że zimowy transfer staje się coraz bardziej prawdopodobny, zwłaszcza jeśli jego rola w zespole nie ulegnie zmianie.
Ladislav Krejčí
Wolverhampton Wanderers → Leeds United
Krejčí trafił do ekipy „Wilków” na stałe 1 lipca 2026 roku po wcześniejszym okresie wypożyczenia z hiszpańskiej Girony. Wolverhampton zdecydowało się na wykupienie zawodnika za kwotę 7,5 miliona euro, jednak jego pozycja w hierarchii obrońców nie jest tak silna, jak zakładano. W bieżących rozgrywkach Czech zanotował zaledwie dwa występy, spędzając na boisku tylko 7% możliwych minut. Tak mała aktywność meczowa budzi zainteresowanie nie tylko Leeds, ale również holenderskiego PSV Eindhoven oraz innych klubów Premier League, takich jak Crystal Palace czy Brentford.
Determinacja Leeds United w walce o podpis 27-latka wynika z potrzeby znalezienia następcy dla Pascala Struijka. Według doniesień Express & Star, Liam Keen wskazuje, że klub z Yorkshire już wcześniej inicjował rozmowy w sprawie czeskiego reprezentanta. Krejčí, mierzący 191 cm wzrostu, dysponuje atutami, których poszukuje sztab szkoleniowy Leeds – potrafi grać nie tylko na środku obrony, ale również jako defensywny pomocnik. Transfer definitywny do Leeds United byłby dla zawodnika szansą na regularną grę, której obecnie brakuje mu na Molineux Stadium.