Coco Gauff sensacyjnie pożegnała się z turniejem WTA 1000 w Doha już po swoim pierwszym meczu. Amerykańska mistrzyni wielkoszlemowa uległa sklasyfikowanej na 57. miejscu Elisabetcie Cocciaretto 4:6, 2:6.
Piąta rakieta świata nie potrafiła znaleźć rytmu w starciu z 25-letnią Włoszką, notując zaledwie 14 uderzeń kończących przy aż 39 niewymuszonych błędach. Cocciaretto czterokrotnie przełamała serwis Gauff, która do Kataru przyjechała po bolesnej porażce z Eliną Switoliną w ćwierćfinale Australian Open. Amerykanka przyznała po spotkaniu, że czuje ogromną frustrację, ponieważ wysoka dyspozycja prezentowana podczas treningów zupełnie nie przekłada się na jej postawę w oficjalnych meczach. To kolejny słaby występ 21-letniej zawodniczki w ostatnim czasie.
Gauff próbowała różnych rozwiązań taktycznych, jednak żadne nie przyniosło skutku. Gdy grała agresywniej, mnożyły się błędy, a przy bardziej pasywnej postawie rywalka bezlitośnie wykorzystywała każdą piłkę. Tenisistka zauważyła, że musi wypracować sposób na przeciwniczki grające płasko i szybko przejmujące inicjatywę. Jedynym pozytywem, jaki dostrzegła w swojej grze, była stabilizacja serwisu i zaledwie trzy podwójne błędy serwisowe. Teraz Amerykanka musi szybko wyciągnąć wnioski, ponieważ już 15 lutego rozpocznie zmagania w kolejnym prestiżowym turnieju w Dubaju.
Problemem Gauff wydaje się być przede wszystkim sfera mentalna i radzenie sobie z presją. Zawodniczka podkreśliła, że fizycznie czuje się gotowa do rywalizacji na najwyższym poziomie, ale traci pewność siebie w kluczowych momentach spotkań. Ostatnie dwa mecze obnażyły jej braki w starciach z konkretnym typem tenisistek, co zamierza teraz korygować podczas sesji treningowych. Kibice zastanawiają się, czy młoda gwiazda zdoła odzyskać swój najlepszy poziom przed nadchodzącymi wyzwaniami na Bliskim Wschodzie, gdzie stawka punktowa jest niezwykle wysoka.
