Habib Beye może wkrótce pożegnać się z ławką trenerską Olympique Marsylia. Jak donosi Foot Mercato, 48-letni szkoleniowiec został już zaoferowany Paris FC w przypadku odejścia z obecnego klubu po zakończeniu sezonu.
Agencja Classico, która reprezentuje byłego reprezentanta Senegalu, ma bliskie relacje z paryskim klubem i aktywnie szuka nowej posady dla swojego klienta. Takie działania rzucają poważny cień na przyszłość trenera w Marsylii. Beye był osobistym wyborem dyrektora sportowego Mehdiego Benatii, który widział w nim następcę Roberto De Zerbiego, jednak rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te plany. Szkoleniowiec wciąż ma ogromne problemy z przekonaniem do siebie obserwatorów i ekspertów śledzących Ligue 1.
Fatalna seria i widmo dymisji w Marsylii
Głównym powodem niepewnej sytuacji są rozczarowujące wyniki sportowe. Habib Beye poprowadził zespół w dziewięciu spotkaniach, z których przegrał aż pięć. Do fatalnego bilansu dochodzi bolesna eliminacja z Pucharu Francji, która mocno uderzyła w wizerunek trenera. Krytyka dotyczy nie tylko suchych liczb, ale również stylu gry prezentowanego przez drużynę oraz postawy samych zawodników na boisku. W klubie narasta napięcie, ponieważ cel postawiony przez zarząd wydaje się coraz trudniejszy do zrealizowania.
Kluczowym warunkiem utrzymania posady przez Beye jest zakwalifikowanie Olympique Marsylia do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Brak awansu do tych elitarnych rozgrywek prawdopodobnie przypieczętuje jego los i zmusi władze klubu do podjęcia radykalnych kroków. Spekulacje o odejściu przybierają na sile z każdym kolejnym potknięciem, a gotowość Paris FC do przejęcia trenera tylko podgrzewa atmosferę wokół Stade Velodrome. Przyszłość szkoleniowca zależy teraz od wyników w decydującej fazie sezonu.
