Real Madryt kończy fatalny sezon bez żadnego trofeum. Porażka 0:2 z Barceloną w El Clasico ostatecznie odebrała drużynie szanse na mistrzostwo Hiszpanii i zmusiła Florentino Pereza do radykalnych kroków. Prezydent klubu nie zamierza czekać do lata i już teraz rozpoczyna przebudowę, która ma przywrócić blask ekipie z Madrytu.
Sytuacja na ławce trenerskiej jest jasna. Alvaro Arbeloa ma nikłe szanse na przedłużenie wygasającego kontraktu po sezonie, w którym zespół nie zdobył ani jednego pucharu. Florentino Perez zwołał na poniedziałek specjalne posiedzenie zarządu, podczas którego poinformuje współpracowników o swoich planach dotyczących obsady stanowiska szkoleniowca. Choć oficjalny komunikat może nie pojawić się natychmiast, losy obecnego trenera wydają się przesądzone.
Sensacyjny powrót na ławkę trenerską
Głównym faworytem do przejęcia sterów w Madrycie jest Jose Mourinho. Portugalczyk, który pracował na Bernabeu w latach 2010-2013, wyrasta na kandydata numer jeden w oczach Pereza. Prezydent wierzy, że to właśnie on jest idealnym człowiekiem do zjednoczenia rozbitego zespołu po serii bolesnych porażek. Decyzja ma zostać przekazana członkom zarządu w ciągu najbliższych godzin, co otwiera drogę do wielkiego powrotu.
Prezydent Realu Madryt, który nie był obecny w loży honorowej na Camp Nou podczas ostatniego meczu, osobiście przedstawi listę potencjalnych następców Arbeloi. Klub ma przed sobą trzy spotkania ligowe o pietruszkę, co pozwala skupić się wyłącznie na planowaniu transferów i nowej hierarchii w szatni. Wszystko wskazuje na to, że era Mourinho w Madrycie doczeka się drugiego rozdziału.
