Koniec z kontrowersjami w LaLiga? Javier Tebas zapowiada rewolucję, która zmieni wszystko

Jarosław ZającJarosław Zając
10 marca 2026 14:14
Koniec z kontrowersjami w LaLiga? Javier Tebas zapowiada rewolucję, która zmieni wszystko
Źródło: football-espana.net

Javier Tebas wyrasta na głównego inicjatora zmian w hiszpańskim futbolu. Prezes LaLiga potwierdził, że od przyszłego sezonu sędziowanie rzutów wolnych i spalonych przejdzie całkowitą metamorfozę. Jak donoszą media, obecny system półautomatyczny zostanie zastąpiony pełną automatyzacją.

Obecnie stosowana technologia SAOT zawodzi w kluczowych momentach, szczególnie gdy w jednym miejscu znajduje się wielu zawodników. System ma trudności z rozróżnianiem graczy i ich części ciała, co zmusza sędziów VAR do ręcznego rysowania linii. Prowadzi to do niekończących się debat nad wyborem odpowiedniej klatki obrazu i podważa zaufanie do arbitrów. Tebas otwarcie przyznaje, że nie lubi słowa „półautomatyczny” i dąży do pełnej niezależności od ludzkiego oka w tych spornych sytuacjach.

Chip w piłce i specjalne kamery w każdym stadionie

Nowe rozwiązanie opiera się na umieszczeniu wewnątrz piłki specjalnego chipu zatwierdzonego przez FIFA. Sensor ma precyzyjnie wykrywać moment uderzenia futbolówki, co w połączeniu z nowym systemem kamer wyeliminuje potrzebę analizowania klatek wideo przez ludzi. Tebas podkreśla, że proces wdrażania wymaga jeszcze koordynacji z producentami piłek używanych w lidze, ale jest to priorytetowy cel technologiczny na nadchodzące rozgrywki. Automatyzacja ma sprawić, że decyzje będą zapadać natychmiastowo.

Bezpośrednim impulsem do zmian były wydarzenia z półfinału Copa del Rey między Atletico Madryt a Barceloną. Nieuznany gol, który strzelił Pau Cubarsi, stał się symbolem porażki obecnego systemu. Analiza VAR trwała wtedy aż osiem minut, co wywołało wściekłość w obozie Barcelony i całkowicie wybiło piłkarzy z rytmu meczowego. Nowa technologia ma sprawić, że takie przestoje przejdą do historii, a sprawiedliwość na boisku nie będzie wymagała długiego oczekiwania.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!