Naomi Osaka wysyła światu najpoważniejszy jak dotąd sygnał dotyczący zakończenia sportowej kariery. 28-letnia tenisistka, która ma na koncie cztery tytuły wielkoszlemowe, zmaga się z kontuzjami i brakiem formy na początku 2026 roku. Po bolesnej porażce z Talią Gibson w Miami Open, Japonka przyznała wprost, że jej czas na zawodowych kortach może dobiec końca znacznie szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Sytuacja zawodniczki jest skomplikowana, a głównym powodem rozważań o emeryturze okazuje się życie prywatne. Osaka wyznała dziennikarzom, że ciągłe podróże i turniejowa rutyna stają się nie do zniesienia, gdy musi zostawiać w domu swoją małą córkę. Tenisistka podkreśla, że bycie najlepszą możliwą matką jest dla niej priorytetem, który coraz trudniej pogodzić z rygorem treningowym i ambicjami powrotu na sam szczyt światowego rankingu.
Dylemat mistrzyni i bolesne poświęcenie
Gwiazda nie ukrywa, że jako perfekcjonistka cierpi z powodu braku spektakularnych wyników po powrocie do gry. Choć planuje wystąpić w nadchodzącym French Open, jej wypowiedzi sugerują głębokie zwątpienie w sens dalszej walki. Osaka zauważa, że jej ciało nie regeneruje się już tak szybko jak dawniej, a stawy odmawiają posłuszeństwa. Jeśli cena za wygrywanie tytułów ma oznaczać rozłąkę z dzieckiem, Japonka deklaruje, że nie jest gotowa jej zapłacić.
