Koniec pewnej ery w Barcelonie. Lewandowski odchodzi, a klub ma już trzech następców na liście

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
18 maja 2026 07:19
Koniec pewnej ery w Barcelonie. Lewandowski odchodzi, a klub ma już trzech następców na liście
Źródło: thehardtackle.com

Robert Lewandowski odchodzi z Barcelony jako wolny agent. Po czterech sezonach, 191 występach i 119 strzelonych golach, polski napastnik uznał swoją misję w stolicy Katalonii za zakończoną. Kapitan reprezentacji Polski zostawia po sobie trzy mistrzowskie tytuły oraz status absolutnego lidera ataku, który pomógł klubowi wrócić na szczyt La Liga. Teraz Barcelona musi znaleźć kogoś, kto przejmie jego obowiązki i autorytet w szatni.

Pierwszym poważnym kandydatem do zastąpienia Polaka jest Julian Alvarez. Argentyńczyk, który ma już doświadczenie w La Liga dzięki grze dla Atletico Madryt, idealnie pasuje do stylu opartego na posiadaniu piłki. Mistrz świata z 2022 roku potrafi nie tylko wykańczać akcje, ale też głęboko cofać się do pomocy i współpracować z pomocnikami. O jego podpis Barcelona będzie musiała jednak walczyć z gigantami Premier League oraz PSG.

Młodość z Chelsea czy afrykańska siła ognia?

Na liście życzeń znajduje się także Joao Pedro z Chelsea. Brazylijczyk imponuje wszechstronnością, mogąc grać na każdej pozycji w linii ataku. Jego mobilność pozwoliłaby na stworzenie płynnego tercetu z Raphinhą i Lamine Yamalem. Styl gry Pedro przypomina profil zawodników, którzy najlepiej odnajdują się w taktyce Hansiego Flicka, co czyni go niezwykle atrakcyjną opcją dla dyrekcji sportowej klubu z Camp Nou w kontekście budowy nowej tożsamości zespołu.

Trzecią drogą jest postawienie na czystą siłę fizyczną i instynkt killera, który uosabia Victor Osimhen. Nigeryjczyk to najbardziej eksplozywna opcja, gwarantująca Barcelonie bezpośredniość w polu karnym. Napastnik potrafi zamienić każde dośrodkowanie w bramkę, co byłoby kluczowe w meczach z głęboko cofniętymi rywalami. Sprowadzenie Osimhena wiąże się jednak z ogromną konkurencją ze strony Arsenalu i Manchesteru United, co wymusi na prezydencie Laporcie konkretne działania finansowe.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!