Koniec marzeń Arki Gdynia? Oto będzie bardzo ciężko!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
23 kwietnia 2026 13:00
Koniec marzeń Arki Gdynia? Oto będzie bardzo ciężko!

Na pięć kolejek przed końcem sezonu Ekstraklasy to Widzew Łódź oraz Korona Kielce mają statystycznie najłatwiejszą drogę do utrzymania. W trudnym położeniu znajduje się z kolei Arka Gdynia, która w decydujących starciach zmierzy się z przeciwnikami o najwyższym współczynniku trudności ze wszystkich ekip drżących o życie. Łatwo nie będzie miała także Pogoń Szczecin.

Największym przegranym terminarzowego losowania jest Pogoń Szczecin. Ze średnią pozycją rywali na poziomie 6,20, „Portowcy” mają przed sobą najtrudniejszą przeprawę w całej stawce. Choć obecnie mają 37 punktów, to przy tak niskim współczynniku trudności ich przewaga nad strefą spadkową może wyparować w ciągu dwóch kolejek. Pogoń będzie musiała wyrywać punkty absolutnej czołówce, co w sytuacji walki o życie jest scenariuszem najgorszym z możliwych.

Niewiele lepiej wygląda sytuacja Arki Gdynia. Z dorobkiem 34 punktów i współczynnikiem trudności 8,60, Gdynianie są w kleszczach. Muszą gonić wynik, mając przed sobą rywali z górnej połowy tabeli, podczas gdy ich bezpośredni konkurenci dostali znacznie łatwiejszą ścieżkę. 

Teoretycznie nieco inne nastroje mogą panować w Łodzi i Kielcach. Widzew (średnia rywali 11,00) oraz Korona (11,60) mają przed sobą teoretycznie najprostsze zadanie. To dla nich ogromna szansa, by wykorzystać morderczy kalendarz Pogoni i Arki. Jednak na tym etapie sezonu liczby to nie wszystko.

Trzeba pamiętać jednak, że pojedynki z teoretycznie słabszymi bywają najbardziej zdradliwe na tym etapie rozgrywek – tacy rywale muszą być mocno zaangażowani i zazwyczaj nie odpuszczają swoich występów, a sztab nie decyduje się na eksperymentalne rozwiązania. 

Patrząc na to w ten sposób, to Arka i Pogoń mogą mieć w teorii niekiedy łatwiej od Widzewa czy Korony. Gdy dla jednych trwać będzie mecz o przysłowiową pietruszkę, dla drugich – o życie. I w takich okolicznościach to z pewnością ta druga ekipa będzie pokazywać na boisku większą determinację. 

Mimo wszystko, dzisiejsza Ekstraklasa pokazuje, że nawet najdokładniejsze przewidywania oparte na statystykach nijak mają się do rzeczywistości. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko czekać na ostateczne rozstrzygnięcia na polskich boiskach.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!