Vincent Kompany ocenił pracę Alberta Riery przed nadchodzącym meczem Bayernu Monachium z Eintrachtem Frankfurt. Trener lidera Bundesligi zwrócił uwagę na nietypowy przebieg kariery swojego rywala.
Szkoleniowiec Bayernu Monachium przyznał, że świat futbolu jest mały i obaj trenerzy mają wspólne punkty w życiorysie. Riera przebywał w Manchesterze City rok przed przyjściem Belga do angielskiego klubu. Kompany pamięta go jeszcze z boiska jako zawodnika, który dużo biegał i potrafił precyzyjnie dośrodkować piłkę. Choć od tamtych wydarzeń minęło już dwadzieścia lat, trener Bawarczyków z dużym uznaniem wypowiada się o obecnej postawie Hiszpana, który nie bał się podejmować wyzwań w mniej oczywistych ligach.
Riera zbierał doświadczenie trenerskie głównie poza czołowymi europejskimi potęgami, co zdaniem Kompany'ego jest jego wielką siłą. Hiszpan pracował jako asystent w Galatasaray, a później prowadził słoweńskie zespoły NK Olimpija oraz NK Celje. Ma za sobą także krótki etap w francuskim Bordeaux. Kompany podkreślił, że praca w takich krajach jak Słowenia wymaga odwagi i zaprocentuje w przyszłości. Taka ścieżka rozwoju bardzo mu imponuje, ponieważ buduje charakter i warsztat szkoleniowca w trudniejszych warunkach niż te znane z topowych klubów.
Historia spotkań obu panów sięga sezonu 2008/09, gdy mierzyli się ze sobą na boiskach Premier League. Riera reprezentował wtedy barwy Liverpoolu, a Kompany grał w Manchesterze City po transferze z Hamburga. W tamtych rozgrywkach Liverpool wygrał w Manchesterze 3:2, natomiast w rewanżu na Anfield padł remis. Teraz obaj spotykają się w zupełnie innych rolach w lidze niemieckiej. Kompany uważa, że doświadczenia zebrane przez Rierę w różnych zakątkach Europy sprawią, że Eintracht Frankfurt będzie wymagającym i dobrze przygotowanym przeciwnikiem.
