Kombouaré wraca do stolicy i ucisza Niceę. Fatalny wieczór napastników gości

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
1 marca 2026 19:18
Kombouaré wraca do stolicy i ucisza Niceę. Fatalny wieczór napastników gości
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Antoine Kombouaré zaliczył zwycięski debiut na ławce trenerskiej Paris FC. Jego zespół pokonał OGC Nice 1:0 w meczu 24. kolejki Ligue 1, przerywając serię bez wygranej trwającą od 18 stycznia.

Spotkanie zaczęło się od ataków gości, ale Tom Louchet nie wykorzystał dośrodkowania Jonathana Claussa. W 17. minucie sędzia podyktował rzut karny dla Nicei po upadku Kevina Carlosa, jednak po analizie VAR zmienił decyzję i ukarał napastnika żółtą kartką za symulowanie. Paris FC odpowiedziało błyskawicznie. Moses Simon uderzył z dystansu, Maxime Dupé wypuścił piłkę z rąk, a Marshall Munetsi dobił ją pod poprzeczkę. Przed przerwą Kevin Trapp uratował gospodarzy, broniąc strzał Kojo Pepraha Opponga.

W drugiej połowie Paris FC przejęło kontrolę nad meczem dzięki dobrej grze Pierre'a Lees-Mellou. Pomocnik kilkukrotnie zmuszał Dupé do interwencji, podobnie jak rezerwowy Jean-Philippe Krasso. Nicea miała szansę na wyrównanie, gdy Kaïl Boudache upadł w polu karnym po starciu z Simonem. Sędzia ponownie uznał to za próbę wymuszenia jedenastki i pokazał kolejną żółtą kartkę. Goście stracili panowanie nad meczem, a ich ofensywne starania nie przyniosły efektu mimo optymistycznego początku.

Końcówka spotkania przyniosła nerwową atmosferę i czerwoną kartkę dla Thibaulta De Smet. Obrońca Paris FC wyleciał z boiska w doliczonym czasie gry po drugiej żółtej kartce za spięcie z Mohamedem-Ali Cho. Osłabienie gospodarzy nie wpłynęło jednak na wynik, bo Nicea nie zdołała wykorzystać ostatniego rzutu rożnego. Kevin Carlos, zmieniony już w przerwie, pozostaje z zerowym dorobkiem bramkowym we Francji, a Paris FC dopisuje trzy punkty po trafieniu Munetsiego.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!