Lech Poznań jest o krok od kolejnej rundy eliminacji Ligi Europy, ale przed rewanżem na Wyspach Owczych trudno mówić o idealnych przygotowaniach. Pojawiło się kilka informacji, które wywołały spory niepokój wśród kibiców Kolejorza.
Poznaniacy przystąpią do czwartkowego spotkania z KÍ Klaksvík z jednobramkową przewagą. Pierwszy mecz przy Bułgarskiej zakończył się zwycięstwem Lecha 1:0, a jedynego gola w 81. minucie strzelił Yannick Agnero.
Problem w tym, że autora tego trafienia w rewanżu zabraknie. Niels Frederiksen poinformował, że Agnero oraz Terry Yegbe załatwiają formalności wizowe i nie będą mogli wystąpić na Wyspach Owczych. Obaj byli wykorzystywani w pierwszym spotkaniu, więc szkoleniowiec został pozbawiony dwóch zawodników, na których wcześniej stawiał.
To jednak nie koniec komplikacji. Kolejorz zrezygnował z treningu na Tórsvøllur w Thorshavn. Drużyna odbyła środowe zajęcia jeszcze w Poznaniu i dopiero później udała się na Wyspy Owcze.
Ma to o tyle duże znaczenie, że czwartkowe spotkanie zostanie rozegrane na sztucznej nawierzchni. Tego rodzaju boiska mogą zachowywać się inaczej niż naturalna murawa – między innymi pod względem szybkości poruszania się piłki czy jej odbicia. Dla zawodników nieprzyzwyczajonych do takich warunków możliwość wcześniejszego treningu na miejscu może być szczególnie cenna.
Piłkarze Lecha nie będą jej mieli. Ze sztuczną murawą Tórsvøllur zapoznają się dopiero bezpośrednio przed spotkaniem. W połączeniu z problemami wizowymi może to sprawiać wrażenie, że przygotowania mistrza Polski do ważnego rewanżu nie przebiegają bez zakłóceń. Nic więc dziwnego, że część kibiców obawia się, czy rywal nie został potraktowany zbyt lekko. Tym bardziej że Poznaniacy przekonali się w tych eliminacjach, jak szybko może zniknąć nawet znacznie większa przewaga.
W poprzedniej rundzie Lech pokonał na wyjeździe Aarhus aż 4:1. Trzy gole zaliczki nie wystarczyły jednak do spokojnego przypieczętowania awansu. Duńczycy odrobili straty w Poznaniu, a losy dwumeczu rozstrzygnęły się dopiero w rzutach karnych, w których lepsi okazali się rywale. Teraz margines błędu jest jeszcze mniejszy. KÍ do doprowadzenia do remisu w dwumeczu potrzebuje tylko jednego gola.
Spotkanie KÍ Klaksvík – Lech Poznań rozpocznie się o godzinie 19:30 w najbliższy czwartek. Więcej o meczu przeczytać można poniżej:

