Juan Carlos Ferrero oficjalnie potwierdził, że planuje powrót do pracy trenerskiej w cyklu ATP. Hiszpański szkoleniowiec, który pozostaje bez zajęcia od zakończenia współpracy z Carlosem Alcarazem w 2025 roku, nie ujawnił jeszcze nazwiska swojego nowego podopiecznego. „Myślę, że wrócę do touru, ale nie mogę powiedzieć z kim” – przyznał Ferrero, podsycając falę spekulacji w świecie tenisa.
Wśród potencjalnych kandydatów najczęściej wymienia się Jannika Sinnera oraz wschodzącą gwiazdę hiszpańskiego tenisa, Rafaela Jodara. Sytuacja Sinnera jest o tyle ciekawa, że jego obecny trener Darren Cahill może przejść na emeryturę wraz z końcem bieżącego roku. Z kolei Jodar od swojego debiutu w 2026 roku współpracuje z ojcem, co czyni go naturalnym kandydatem do objęcia opieki przez doświadczonego rodaka, jakim jest Ferrero.
Inne spojrzenie na sprawę ma Steve Johnson, który w podcaście „Nothing Major” wskazał na Felixa Auger-Aliassime jako idealnego kandydata dla Hiszpana. Kanadyjczyk, zajmujący obecnie piąte miejsce w rankingu ATP, niedawno zakończył dziesięcioletnią współpracę z Fredericem Fontangiem i wciąż nie zatrudnił następcy. „Myślę, że to będzie albo Jodar, albo Felix. Wybieram Felixa” – stwierdził Johnson, podkreślając, że Ferrero wypracował sobie pozycję pozwalającą mu na swobodny wybór dowolnego gracza z czołówki.
Auger-Aliassime pożegnał swojego wieloletniego trenera po turnieju na Wimbledonie, dziękując mu za prowadzenie kariery od 16. roku życia. „Pomógł mi przeżyć niesamowite chwile w tym sporcie, był przy mnie także w najtrudniejszych momentach” – napisał Kanadyjczyk w mediach społecznościowych. Brak nowego szkoleniowca w sztabie piątej rakiety świata sprawia, że to właśnie on wyrasta na jednego z faworytów do podjęcia współpracy z Ferrero w nadchodzącym sezonie 2027.
