Jaką decyzję podejmie Ante Simundza? Rozstrzygnięcie już niedługo

Miłosz SojkaMiłosz Sojka
17 maja 2025 20:36
Jaką decyzję podejmie Ante Simundza? Rozstrzygnięcie  już niedługo

Po spadku Śląska Wrocław do PKO BP Ekstraklasy wiadomo tyle, że we wrocławskim klubie będzie czekać rewolucja zarówno w sferze zarządzania jak i kadrowej. Jak na razie nie wiadomo czy we Wrocławiu zdecyduje się pozostać Ante Simundza, który ma ważną umowę do końca czerwca.

Sytuacja Ante Simundzy w Śląsku Wrocław

Według informacji, do jakich dotarł redaktor naczelny portalu Śląsknet - Krzysztof Banasik sam Simundza ma podobno wraz ze sztabem mocno rozważać pozostanie w Śląsku Wrocław i wprowadzenie tego zespołu w kolejnym sezonie do powrotu na najwyższy poziom rozgrywkowy w Polsce. Taka informacja byłoby dla samego klubu świetną informacją w tym tragicznym sezonie kończącym spadkiem z ligi.

Argumenty za pozostaniem we Wrocławiu

Po pierwsze sam Słoweniec na wiosnę pokazał, że trenerskie CV, które wyrobił w Słowenii nie było dziełem przypadku, ponieważ w wielu spotkaniach jego zespół potrafił między innymi wygrać z aktualnym kandydatem do Mistrza Polski - Lechem Poznań czy w piątek zremisować na własnym obiekcie z Jagiellonią Białystok, która walczy o zakwalifikowanie się do eliminacji Ligi Konferencji Europy. Łącznie na 15 spotkań, które poprowadził 53-letni Simundza jego zespół zdobył łącznie 19 punktów, co daje średnią 1,27 pkt na mecz. Gdyby taka statystyka była od początku sezonu to Śląsk Wrocław spokojnie znalazłby się w połowie tabeli PKO BP Ekstraklasy. Jednak sama jesień ubiegłego roku przesądziła losy spadku dwukrotnego Mistrza Polski.

Zrodło: transfermarkt.pl
Zrodło: transfermarkt.pl

Drugim ważnym czynnikiem jest fakt, że pozostanie Simundzy we Wrocławiu mogłoby dać argument do pozostania piłkarzy typu: Jose Pozo, Petra Schwarza czy Assada Al-Hamlawiego w samym klubie.

Oczywiście sam Pozo jak informuje portal Goal.pl może opuścić "Wojskowych" za kwotę zaledwie 40 tysięcy euro, co jest niezwykłą okazją dla wielu klubów z PKO BP Ekstraklasy, które zapewne będą chcieli postarać się, zakupić za promocyjną cenę 29-letniego Hiszpana.

W przypadku Al-Hamlawiego ta klauzula odstępnego wygląda już bardziej poważnie, ponieważ sam klub chce za 24-latka pieniądze w wysokości miliona euro, co może dać nadzieję na zatrzymanie Palestyńczyka we Wrocławiu podczas pobytu w 1 lidze. Sam piłkarz ma umowę do końca czerwca 2027 roku. Samego Sloweńca chcą też w klubie zostawić kibice, którzy wczoraj na trybunach mocno dali swoje wsparcie, skandując jego imię i nazwisko.

Ostatnim dużym argumentem, który może dałby nadzieję kibicom Śląska Wrocław, gdyby Simundza został w stolicy Dolnego Śląska byłby fakt, że w swojej trenerskiej karierze słoweński trener miał okazję już prowadzić zespół z zaplecza ekstraklasy, by potem wprowadzić je na europejskie salony. Było to w przypadku klubu - NS Mura, którego prowadził aż trzykrotnie, najpierw w sezonie 11/12 drugi raz 12/13 i za trzecim razem od czerwca 2017 roku do grudnia 2021 roku. I ta trzecia próba był akurat bardzo udana, ponieważ sam Simundza zdołał, to nieznaną dotąd drużynę w Słowenii podczas 191 spotkań wprowadzić najpierw do słoweńskiej ekstraklasy, by następnie zdobyć Puchar Słowenii w sezonie 19/20 a w kolejnej kampanii zgarnąć po pierwsze w historii powstania klubu - Mistrzostwo Słowenii, które dawało grę w europejskich pucharach, gdzie udało im się do fazy grupowej Ligi Konferencji Europy, gdzie tam potrafili wygrać między innymi z Tottenhamem z Harrym Kanem w składzie czy chociażby w pięciu spotkaniach z czterech grupowych meczów jego zespół prowadził przynajmniej strzelić jednego gola.

Zrodlo: transfermarkt.pl
Zrodlo: transfermarkt.pl

Reasumując to wszystko już wkrótce mamy poznać finalną decyzję samego Simundzy, czy zdecyduje się podjąć wyzwania, jakie byłoby powtórzenie podobnej historii co w Murze, czyli awansowanie ze Śląskiem Wrocław po roku przerwy ponownie do PKO BP Ekstraklasy i następnie być może wprowadzenie jej do europejskich pucharów, czy zdecydowanie się na odejście z Wrocławia i poszukania nowego miejsca w pracy, gdzie indziej. Wiadomo, jak na razie tyle, że po kilku miesiącach pobytu we Wrocławiu sam Simundza ma na stole kilka ofert, z których mógłby skorzystać i sama decyzja może pójść albo w lewo lub w prawo.

Źródła: Krzysztof Banasik/X.com, Goal.pl, 365 dni o piłce/X.com, transfermarkt.pl

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!