Marsylia wyrasta na jednego z największych przegranych ostatnich tygodni i ma tylko trzy mecze, aby uratować sezon. Tylko jedno zwycięstwo w pięciu ostatnich spotkaniach zepchnęło zespół na szóste miejsce w tabeli Ligue 1. Strata do czwartego Lille wynosi już cztery punkty, co stawia drużynę pod ścianą przed wyjazdowym starciem z Nantes.
Sytuacja kadrowa Habiba Beye jest fatalna, a lista nieobecnych wymusza ryzykowne eksperymenty w defensywie. Gerónimo Rulli nie pojechał z drużyną na północ kraju, więc między słupkami stanie Jeffrey de Lange. Będzie to jego pierwszy występ od bolesnej klęski 0:5 z Paris Saint-Germain. Dodatkowo zawieszenia wykluczyły z gry Benjamina Pavarda oraz Timothy’ego Weaha, co całkowicie rozbija dotychczasową koncepcję ustawienia obrony i zmusza trenera do szukania zastępców na kluczowych pozycjach.
Rewolucja w obronie i wielki powrót do ataku
Beye prawdopodobnie porzuci dotychczasowy system i wróci do gry czwórką obrońców, aby zminimalizować skutki braków kadrowych. Leonardo Balerdi ma wystąpić jako prawy środkowy defensor, a Tochukwu Nnadi zostanie przesunięty z pomocy na prawą obronę. Kibice liczą jednak przede wszystkim na ofensywę, gdzie do wyjściowej jedenastki wraca Mason Greenwood. Anglik ostatni remis 1:1 z Niceą rozpoczął na ławce rezerwowych, ale teraz ma stworzyć zabójczy duet z Pierre-Emerickiem Aubameyangiem.
Przewidywany skład Marsylii na mecz z Nantes prezentuje się następująco: Jeffrey de Lange zajmie miejsce w bramce, a linię obrony stworzą Emerson Palmieri, Facundo Medina, Leonardo Balerdi oraz Tochukwu Nnadi. W środku pola operować będą Pierre-Emerson Højbjerg i Arthur Vermeeren. Za kreowanie akcji i zdobywanie bramek odpowiedzialni będą Hamed Traorè, Quinten Timber oraz Mason Greenwood, natomiast na szpicy wystąpi doświadczony Pierre-Emerick Aubameyang.
