Valencia wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Yvesa Bissoumy, 29-letniego pomocnika Tottenhamu. Jak donoszą media, hiszpański klub planuje sprowadzić Malijczyka na zasadzie wolnego transferu już tego lata. Los Che chcą wykorzystać trudną sytuację zawodnika w Londynie i wzmocnić środek pola przed kolejnym sezonem.
Sytuacja Bissoumy w Tottenhamie jest skomplikowana. Piłkarz, który kosztował 25 milionów funtów przychodząc z Brighton, nie potrafi na stałe przebić się do składu. W obecnym sezonie 2025/26 zaliczył zaledwie dziewięć występów. Jego relacje z Thomasem Frankiem uległy pogorszeniu ze względu na postawę zawodnika, co praktycznie przekreśla jego szanse na dalszą grę w barwach Kogutów. Valencia widzi w nim pomocnika kompletnego i chce sfinalizować rozmowy, zanim do gry wejdą inni giganci.
Walka o środek pola na Estadio Mestalla
Klub z LaLiga desperacko szuka wzmocnień, ponieważ w tym roku musiał bronić się przed spadkiem. Sprowadzenie Bissoumy ma być elementem większej przebudowy kadry. Włodarze Valencii pracują już nad szczegółami umowy, mając na uwadze niepewną przyszłość Guido Rodrigueza. Argentyńczyk wciąż nie zdecydował, czy przedłuży wygasający w czerwcu kontrakt, co zmusza dyrekcję sportową do natychmiastowego działania na rynku transferowym. Bissouma idealnie pasuje do profilu poszukiwanego gracza.
Hiszpanie nie są jednak jedynymi chętnymi na usługi 29-latka. Zainteresowanie pomocnikiem wykazuje również tureckie Fenerbahce oraz inne czołowe europejskie marki. Valencia próbowała ściągnąć Malijczyka już zimą, ale wtedy transakcja nie doszła do skutku. Teraz klub musi działać błyskawicznie, aby uprzedzić konkurencję i przekonać zawodnika do przeprowadzki na Półwysep Iberyjski. Czas działa na korzyść Bissoumy, który wkrótce stanie się jednym z najbardziej łakomych kąsków na rynku wolnych agentów.
