Fulham wyrasta na głównego gracza w walce o zatrzymanie Raula Jimeneza, 35-letniego napastnika, który stał się kluczowym elementem układanki w zachodnim Londynie. Jak donoszą media, klub planuje w najbliższych tygodniach zaoferować mu nową umowę. Sytuacja jest jednak napięta, ponieważ doświadczony zawodnik wzbudził poważne zainteresowanie Evertonu.
Meksykański napastnik wszedł w ostatnie dwa miesiące swojego kontraktu, co stawia Fulham w trudnym położeniu. Władze klubu z Craven Cottage chcą rozmawiać z otoczeniem piłkarza, ale najpierw muszą wyjaśnić przyszłość menedżera Marco Silvy. Trener jest łączony z Chelsea, a dopóki jego status nie zostanie ustalony, negocjacje z Jimenezem pozostają w zawieszeniu. To opóźnienie próbuje wykorzystać Everton, który pilnie szuka skutecznego snajpera na rynku transferowym.
Everton szuka następcy dla swoich napastników
Klub z Merseyside widzi w Jimenezie idealne wzmocnienie formacji ofensywnej, zwłaszcza w obliczu walki o europejskie puchary. David Moyes nie jest w pełni zadowolony z postawy Beto oraz Thierno Barry’ego, którzy grają zbyt nierówno. Choć Jimenez ma już 35 lat i byłby rozwiązaniem krótkoterminowym, jego statystyki z tego sezonu robią wrażenie. Meksykanin zdobył dziesięć bramek i zaliczył trzy asysty w 41 występach, co czyni go łakomym kąskiem dla ligowych rywali.
Jimenez od czasu przenosin z Wolverhampton Wanderers w lipcu 2023 roku stał się podstawowym wyborem w ataku Fulham, wygrywając rywalizację z Rodrigo Munizem. Piłkarz czuje się dobrze w Londynie, co może skłonić go do pozostania w obecnym zespole. Ostateczna decyzja należy do zawodnika, ale Everton trzyma rękę na pulsie i rozważa także inne opcje, takie jak Ayase Ueda, na wypadek fiaska rozmów z doświadczonym Meksykaninem.
