Ibrahima Konaté wyrasta na jedną z najważniejszych postaci w układance Arne Slota, ale jego przyszłość w Liverpoolu wciąż nie jest w pełni jasna. Choć obrońca skłania się ku pozostaniu w Anglii, negocjacje kontraktowe weszły w decydującą fazę. Jak donosi The Athletic, sytuacja Francuza zmieniła się diametralnie w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
Obecna umowa 26-letniego stopera wygasa 30 czerwca, a porozumienia w sprawie jej przedłużenia wciąż brak. Konaté czuje się dobrze nad rzeką Mersey, jednak oczekuje znaczącej podwyżki. Piłkarz zarabia obecnie około 150 tysięcy funtów tygodniowo. Jego celem jest zbliżenie się do finansowej elity klubu i najlepiej opłacanych zawodników w szatni The Reds. Pieniądze to jednak tylko jeden z elementów skomplikowanej układanki, która determinuje jego dalsze losy w Premier League.
Real Madryt obserwuje sytuację obrońcy
Francuz nie zamierza podpisywać nowej umowy za wszelką cenę i bierze pod uwagę oferty z innych europejskich potęg. Najpoważniejszym graczem na rynku pozostaje Real Madryt, który już zimą wyrażał konkretne zainteresowanie środkowym obrońcą. Konaté czeka na rozwój wydarzeń i sprawdza, jakie propozycje spłyną z zagranicy. Kluczowym czynnikiem dla zawodnika jest również gra w Lidze Mistrzów. Brak awansu Liverpoolu do tych rozgrywek może sprawić, że piłkarz ostatecznie odmówi złożenia podpisu pod nowym kontraktem.
Statystyki defensora pokazują, jak wielką stratą byłoby jego odejście dla ekipy z Anfield. W trwającym sezonie Konaté wystąpił w 41 meczach we wszystkich rozgrywkach, z czego aż 39 razy wybiegał w podstawowym składzie. Do solidnej gry w obronie dołożył także dwa gole. Wychowanek FC Sochaux-Montbéliard stał się filarem defensywy, bez którego trudno wyobrazić sobie wyjściową jedenastkę Arne Slota. Teraz piłka jest po stronie władz klubu, które muszą sprostać wymaganiom swojej gwiazdy.
