Gwiazda Widzewa przerywa milczenie. „Już mnie skreślili”

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
13 maja 2026 15:29
Gwiazda Widzewa przerywa milczenie. „Już mnie skreślili”

Lukas Lerager — jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w szeregach Widzewa Łódź — po raz pierwszy publicznie opowiedział o dramacie, który wykluczył go z gry do końca roku i o pogłoskach o skończonej karierze.

Lukas Lerager wchodził w końcówkę meczu z Motorem Lublin jako jeden z bohaterów spotkania — chwilę wcześniej otworzył swoje konto bramkowe w barwach Widzewa Łódź, a drużyna pewnie kontrolowała wynik 2:0. W 85. minucie wszystko się zmieniło.

„Na początku poczułem, jakby ktoś mnie kopnął. Nie do końca rozumiałem, co się dzieje, ale gdy rozejrzałem się wokół, nikogo nie było w pobliżu" — wspomina Lerager w wywiadzie dla duńskiego portalu Bold.dk. Duński pomocnik natychmiast wyczuł, że coś jest poważnie nie tak. „Czułem w nodze, że coś jest nie w porządku. Nie było tak, jak powinno być" — dodaje.

Osobliwość urazu potęgował brak bólu. 

„W ogóle nie bolało, co było dziwne. To najdziwniejsza kontuzja, jaką kiedykolwiek doznałem" — przyznaje 32-latek.

Lekarze i fizjoterapeuci wbiegający na murawę mogli wzbudzić podejrzenia co do intencji zawodnika w doliczonym czasie gry, jednak Lerager zaznacza, że wymowna była już sama jego twarz: 

„Sędziowie mogli po minie wyczytać, że nie jest dobrze."

Jeszcze tego samego wieczoru sztab medyczny w Łodzi postawił diagnozę — zerwane ścięgno Achillesa — i niemal natychmiast przystąpił do działania. 

„Zostałem zoperowany wieczorem w dniu kontuzji. Są tu dobrzy ludzie, którzy pomagają mi się z tym uporać" — mówi zawodnik.

Lerager nie ucieka od brutalnej rzeczywistości, ale odrzuca pokusę katastrofizmu.

 „Człowiek myśli, że to jakaś straszna historia, ale jestem też osobą, która rozumuje: stało się" — stwierdza wprost. 

Przed nim perspektywa ośmiu do dziewięciu miesięcy intensywnej rehabilitacji, po których czeka go jeszcze powrót do formy meczowej. Duńczyk jednak zastrzega, że nie zamierza się spieszyć. 

„Nie chcę tego forsować. Czy zagram w listopadzie, czy w styczniu — to bez znaczenia. Muszę uzbroić się w cierpliwość."

Lerager jest świadomy, że część środowiska mogła już wykreślić go z planów ze względu na wiek — w najbliższych miesiącach skończy 33 lata. 

„Na pewno są tacy, którzy już mnie skreślili. Chcę udowodnić, że tak nie jest" — deklaruje były piłkarz FC Kopenhagi.

Widzew Łódź
Prognoza sezonu · Ekstraklasa
Symulacja 50 000 scenariuszy
Ładowanie danych drużyny...

Zawodnika szczególnie boli go niemożność pomocy drużynie w kluczowym momencie. Widzew Łódź z dwoma kolejkami do końca sezonu zajmuje miejsce zaledwie o punkt powyżej strefy spadkowej. 

„To okropne — musieć patrzeć z zewnątrz. Nienawidzę, kiedy nie mam wpływu na to, co się dzieje. To dosłownie najgorsze, co znam" — nie kryje Lerager, który do Łodzi przybył w styczniu, podpisując kontrakt ważny do lata 2028 roku. W barwach Widzewa zdążył rozegrać 11 spotkań.

Pomimo trudnej sytuacji sportowej i zdrowotnej, rodzina Leragera dobrze zaaklimatyzowała się w Polsce. Syn trafił do międzynarodowej szkoły, a żona odnalazła własną przestrzeń. Zawodnikowi nie pozostaje teraz nic innego, jak tylko na trybunach trzymać kciuki za kolegów z zespołu.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus arrow_forward
confirmation_number
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus REKLAMA
verified_user Superbet
Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
Odbierz bonus bolt REKLAMA
% Superbet
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA
verified Premia na dowolny mecz 1. kolejki Ekstraklasy
655 PLN Odbierz bonus
REKLAMA