Igor Paixao wyrasta na jednego z głównych bohaterów końcówki okna transferowego, budząc ogromne zainteresowanie Leeds United. Jak donoszą media, angielski klub desperacko szuka wzmocnień w ofensywie, a 26-letni skrzydłowy Marsylii znalazł się na szczycie listy życzeń Daniela Farke. Sytuacja jest jednak skomplikowana, ponieważ zawodnik czuje się doskonale we Francji i nie zamierza na siłę opuszczać Orange Velodrome.
Dziennikarz Santi Aouna informuje, że południowoamerykański napastnik utrzymuje doskonałe relacje z Bruno Genesio i jest w pełni oddany projektowi w Marsylii. Paixao rozważy odejście tylko w przypadku pojawienia się oferty, która byłaby dla niego wyjątkowo atrakcyjna pod względem sportowym. Leeds United, które chciało pozyskać Brazylijczyka już zeszłego lata, musi zmierzyć się z twardym stanowiskiem klubu z Ligue 1. Marsylia oczekuje za swojego gracza około 50 milionów euro.
Plan Daniela Farke i finansowa bariera
Daniel Farke liczy, że sprowadzenie tak szybkiego skrzydłowego pozwoli odciążyć Dominica Calverta-Lewina w zdobywaniu bramek i otworzy nowe możliwości taktyczne. Choć do zespołu dołączył już Harry Wilson, Paixao ma być brakującym elementem, który umożliwi zmianę ustawienia z preferowanego 3-5-2 na inne warianty. Statystyki zawodnika z poprzedniego sezonu, w którym zanotował 12 goli i siedem asyst w 42 występach, potwierdzają jego wysoką formę i skuteczność.
Mimo że Paixao nie zawsze wybiegał w podstawowym składzie, spędzając na boisku 2781 minut, jego wpływ na grę zespołu był niezaprzeczalny. Leeds United stoi teraz przed ogromnym dylematem finansowym. Nie wiadomo, czy klub z Premier League zdecyduje się wyłożyć 50 milionów euro w ostatnich tygodniach okna transferowego, zwłaszcza przy tak silnym przywiązaniu piłkarza do obecnych barw klubowych. Przyszłość Brazylijczyka wciąż stoi pod znakiem zapytania.
