Sytuacja Giorgiego Mamardashvilego w Liverpoolu staje się coraz bardziej napięta. Jak donoszą hiszpańskie media, Valencia uważnie monitoruje status Gruzina i rozważa jego ponowne sprowadzenie na sezon 2026/27. Choć 25-latek trafił na Anfield z wielkimi nadziejami, rzeczywistość okazała się brutalna – Alisson Becker niezmiennie cieszy się pełnym zaufaniem sztabu szkoleniowego, spychając reprezentanta Gruzji do roli głębokiego rezerwowego. W obecnych rozgrywkach Mamardashvili zanotował zaledwie 11 występów, co przy jego ambicjach i statusie jednego z najzdolniejszych bramkarzy młodego pokolenia w Europie, jest wynikiem dalece niesatysfakcjonującym.
Giorgi Mamardashvili
Liverpool→Valencia
Powrót na Estadio Mestalla wydaje się logicznym rozwiązaniem dla obu stron. Valencia stoi przed kadrowym dylematem, ponieważ Julen Agirrezabala, wypożyczony z Athletic Bilbao, dysponuje opcją wykupu opiewającą na około 12 milionów euro. Jeśli hiszpański klub nie zdecyduje się na ten ruch, priorytetem stanie się pozyskanie nowej „jedynki”. Mamardashvili, który doskonale zna środowisko „Nietoperzy” i spędził tam cztery udane sezony, jest postrzegany jako idealny kandydat do wzmocnienia składu. Liverpool, który zainwestował w Gruzina blisko 30 milionów funtów, może być skłonny do wypożyczenia zawodnika, aby ten nie tracił rytmu meczowego i utrzymał swoją wartość rynkową, szacowaną obecnie na 40 milionów euro.
Frustracja zawodnika narastała od początku sezonu, a punktem zwrotnym mogły być przygotowania, podczas których błąd w meczu z Milanem utwierdził trenera w przekonaniu o konieczności stawiania na doświadczonego Alissona. Według doniesień The Mirror oraz serwisu TeamTalk, bramkarz poważnie rozważa złożenie prośby o transfer, czując, że jego rozwój na Anfield został zahamowany. Choć jego kontrakt z angielskim gigantem obowiązuje aż do czerwca 2031 roku, brak regularnej gry sprawia, że Gruzin jest otwarty na propozycje nie tylko z Walencji, ale także z innych klubów, takich jak Beşiktaş czy AFC Bournemouth.
Obecnie Valencia pozostaje najbardziej konkretnym kierunkiem, a media podkreślają, że klub jest „wyjątkowo uważny” na każdy sygnał płynący z otoczenia piłkarza. Decyzja o przyszłości Mamardashvilego zapadnie najprawdopodobniej w najbliższych miesiącach, zależnie od tego, czy Liverpool zdecyduje się na zmianę hierarchii w bramce, czy pozwoli swojemu kosztownemu nabytkowi na szukanie minut w lidze, w której wyrobił sobie markę.