Sytuacja Krépina Diatty w AS Monaco stała się na tyle skomplikowana, że jego odejście z klubu wydaje się niemal przesądzone. 26-letni reprezentant Senegalu, który nie odgrywa już kluczowej roli w rotacji drużyny z Księstwa, został zaoferowany Olympiakosowi Pireus przez agencję Wasserman. Choć Diatta trafiał do Ligue 1 jako wielka nadzieja za blisko 17 milionów euro, obecnie jego pozycja w zespole drastycznie osłabła. Z kończącym się w czerwcu kontraktem, skrzydłowy staje się łakomym kąskiem dla klubów szukających okazji rynkowych, zwłaszcza że Monaco może zgodzić się na transfer definitywny za kwotę oscylującą w granicach 1,5 miliona euro, by nie stracić go za darmo latem.
Krépin Diatta
Monaco→Olympiakos Piraeus
Jak donoszą media, w tym serwis Africafoot, Olympiakos nie jest jedynym kierunkiem rozważanym przez otoczenie zawodnika. Diatta miał zostać zaproponowany również innym greckim markom, takim jak PAOK czy Panathinaikos. Główną przeszkodą w negocjacjach mogą okazać się jednak wymagania finansowe samego piłkarza, który oczekuje rocznej pensji na poziomie 1,5 miliona euro. Co ciekawe, mimo mniejszej liczby minut w klubie, Diatta pozostaje ważnym ogniwem reprezentacji Senegalu, gdzie podczas Pucharu Narodów Afryki był wystawiany na nietypowej dla siebie pozycji prawego obrońcy, co tylko potwierdza jego uniwersalność na boisku.
Rywalizacja o podpis Senegalczyka wykracza jednak poza granice Grecji. Poważne zainteresowanie wykazują czołowe ekipy z Turcji, w tym Galatasaray, Fenerbahçe, Beşiktaş oraz Trabzonspor, a także francuskie Lens, które chętnie zatrzymałoby doświadczonego skrzydłowego w Ligue 1. Monaco stoi przed ostatnią szansą na zarobienie jakichkolwiek pieniędzy na zawodniku, za którego kilka lat temu zapłacono fortunę Club Brugge. Obecnie piłkarz czeka na konkretne ruchy ze strony zainteresowanych klubów, a jego przyszłość powinna wyjaśnić się w najbliższych dniach.