Arsenal nie ma zamiaru pozbywać się Gabriela Magalhãesa, mimo rosnącego zainteresowania ze strony Realu Madryt oraz PSG. Londyński klub pod wodzą Mikela Artety konsekwentnie buduje kadrę i zatrzymuje swoje największe gwiazdy. Brazylijski obrońca jest obecnie postrzegany jako jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji na świecie.
Real Madryt już w styczniu badał grunt pod transfer Brazylijczyka, szukając wzmocnień w defensywie, ale spotkał się z odmową. Hiszpański klub nadal wykazuje zainteresowanie, jednak Arsenal postawił sprawę jasno. Jeśli Kanonierzy zostaliby zmuszeni do sprzedaży, cena za leworęcznego stopera wyniosłaby od 100 do 110 milionów euro. Taka kwota byłaby absolutnym rekordem w historii transferów obronnych Królewskich, którzy do tej pory nigdy nie zapłacili tyle za defensora.
Paryż gotowy na wielkie wydatki
Sytuację monitoruje również PSG, które w przeciwieństwie do Realu Madryt, jest gotowe wyłożyć ogromne pieniądze za Gabriela Magalhãesa. Choć paryżanie są zadowoleni z postawy Williana Pacho, nie wykluczają walki o lidera Arsenalu. Londyńczycy nie chcą jednak rozbijać duetu, który Brazylijczyk tworzy z Williamem Salibą. Klub planuje nawet przedłużenie kontraktu z Francuzem, aby jeszcze bardziej wzmocnić stabilność formacji defensywnej w trakcie trwającego sezonu.
Niedawne plotki łączące Arsenal z Castello Lukebą sugerowały, że może on zastąpić Gabriela w składzie. Rzeczywistość jest jednak inna, ponieważ ewentualne sprowadzenie kolejnego lewonożnego obrońcy ma służyć wyłącznie poszerzeniu głębi składu, a nie sprzedaży kluczowego ogniwa. Gabriel Magalhães podpisał nową umowę w czerwcu ubiegłego roku i pozostaje nietykalnym elementem projektu Artety, co stawia potencjalnych kupców w bardzo trudnej sytuacji negocjacyjnej.
