Barcelona włącza się do walki o Josko Gvardiola, rzucając wyzwanie Realowi Madryt i Bayernowi Monachium. Manchester City przygotowuje się na letnią ofensywę transferową gigantów. Chorwacki obrońca rozważa swoją przyszłość w Anglii, a kluczowym czynnikiem może być potencjalne odejście Pepa Guardioli z klubu.
Katalończycy widzą w Gvardiolu idealne rozwiązanie swoich problemów kadrowych. Piłkarz ma łatać dziurę na lewej obronie oraz wzmocnić środek defensywy jako zawodnik lewonożny. Operacja nie będzie jednak łatwa, ponieważ Manchester City wycenia swoją gwiazdę na 75 milionów euro. Barcelona musi najpierw uporządkować sytuację finansową, aby realnie myśleć o licytacji z najbogatszymi klubami Europy, które już teraz ustawiają się w kolejce po podpis reprezentanta Chorwacji.
Niemiecki kierunek i przewaga Bayernu Monachium
Obecnie to Bayern Monachium uchodzi za faworyta w wyścigu o obrońcę. Kluczową postacią w negocjacjach jest Max Eberl, dyrektor sportowy Bawarczyków, który współpracował z Gvardiolem w Lipsku. Real Madryt bacznie obserwuje te relacje, zdając sobie sprawę z trudności, jakie stawia Manchester City. Mistrzowie Anglii niechętnie pozbywają się kluczowych ogniw, ale narastające plotki o odejściu zawodnika sugerują, że Chorwat szuka nowych wyzwań poza Premier League.
Mimo rozmów o nowym kontrakcie w Manchesterze, przyszłość Gvardiola pozostaje niepewna. Powrót do Niemiec i gra w silnym Bayernie kusi zawodnika, ale propozycja z Madrytu czy Barcelony to dla każdego piłkarza ogromna szansa. Nadchodzące okno transferowe będzie dla City czasem trudnych decyzji, zwłaszcza że Gvardiol nie jest jedynym graczem łączonym z opuszczeniem Etihad Stadium. Ostateczny ruch zależy od determinacji klubów LaLiga i stabilności projektu w Monachium.
