Chelsea, Manchester United oraz Tottenham Hotspur rozpoczęły wstępne rozmowy w sprawie transferu Maximiliano Araujo ze Sportingu Lizbona. Jak donosi A Bola, kluby z Londynu i Manchesteru szukają wzmocnień na lewej obronie przed nadchodzącym oknem transferowym. Portugalczycy powoli akceptują fakt, że 26-letni reprezentant Urugwaju opuści ich szeregi w najbliższych tygodniach.
Maximiliano Araujo wyrósł na jedną z czołowych postaci Primeira Liga od czasu przeprowadzki z Deportivo Toluca w sierpniu 2024 roku. Urugwajczyk notuje bardzo solidny sezon 2025/26, w którym strzelił siedem goli i zaliczył cztery asysty w 44 występach. Takie liczby na pozycji bocznego obrońcy przyciągnęły uwagę największych marek w Anglii, które widzą w nim idealne uzupełnienie swoich formacji defensywnych.
Walka o podpis i wielkie pieniądze
Sytuacja w każdym z zainteresowanych klubów jest inna. Tottenham szuka następcy Bena Daviesa, który odchodzi na wolny transfer, oraz zabezpieczenia na wypadek powrotu Destiny'ego Udogie do Serie A. W Manchesterze United Patrick Dorgu jest przesuwany wyżej, a Luke Shaw przekroczył trzydziestkę, co wymusza szukanie nowej opcji. Chelsea ma wprawdzie Marca Cucurellę i Jorrela Hato, ale mimo to monitoruje sytuację zawodnika Sportingu.
Kluczowym aspektem transakcji pozostają finanse. Kontrakt Araujo zawiera klauzulę odstępnego opiewającą na 80 mln euro, jednak najnowsze doniesienia sugerują, że Sporting może obniżyć swoje wymagania. Oferta w granicach 50 mln euro ma być wystarczająca, aby przekonać władze klubu z Lizbony do sprzedaży swojej gwiazdy. Dla klubów Premier League taka kwota za piłkarza wchodzącego w najlepszy wiek dla sportowca jest propozycją wartą rozważenia.
