Liverpool, Manchester United oraz Chelsea uważnie obserwują sytuację Tylera Adamsa z Bournemouth. Jak donoszą media, reprezentant USA przyciągnął uwagę największych marek Premier League. Kwota transferu ma oscylować w granicach 30 milionów funtów.
Bournemouth pod wodzą Andoniego Iraoli radzi sobie z odejściami kluczowych graczy, co pokazały transfery Antoine'a Semenyo do Manchesteru City czy letnie wyprzedaże. Klub stawia na zyski z transferów, a Adams jest kolejnym kandydatem do opuszczenia drużyny. Manchester United widzi w nim istotny element przebudowy środka pola. Choć na liście życzeń Czerwonych Diabłów są też Elliott Anderson, Adam Wharton i Carlos Baleba, to właśnie Amerykanin ma być wysokiej jakości opcją do rotacji w składzie.
Walka o podpis Tylera Adamsa nabiera tempa
Liverpool od kilku okienek szuka dynamicznego pomocnika, który pasowałby do obecnego zestawienia zespołu. Doświadczenie Adamsa w angielskiej ekstraklasie sprawia, że cena 30 milionów funtów wydaje się dla The Reds atrakcyjna. Chelsea również nie odpuszcza, szukając zabezpieczenia dla Moisesa Caicedo. Problemy zdrowotne Romeo Lavii zmuszają londyńczyków do wzmocnienia tej strefy boiska. Wszystko wskazuje na to, że pomocnik otrzyma latem wiele ofert, co niemal przesądza o jego odejściu z Bournemouth.
