Bournemouth wyrasta na twardego negocjatora w wyścigu o podpis Eli Juniora Kroupiego, 19-letniego napastnika, który wzbudził ogromne zainteresowanie na rynku. Jak donosi talkSPORT, klub z Vitality Stadium zamierza odeprzeć ataki gigantów Premier League. Arsenal oraz Manchester United uważnie obserwują sytuację Francuza, widząc w nim kandydata do wzmocnienia swoich formacji ofensywnych przed nadchodzącymi rozgrywkami.
Władze Bournemouth planują zatrzymać nastolatka u siebie na przynajmniej jeden dodatkowy rok. Klub przygotowuje się do rywalizacji w europejskich pucharach i chce mieć do dyspozycji swoje największe atuty. Aby przekonać Kroupiego do pozostania, przygotowano dla niego nową umowę z wyższym wynagrodzeniem. Jest to jasny sygnał dla potencjalnych kupców, że transfer nie będzie łatwy do zrealizowania w najbliższym oknie.
Skuteczność, która przyciąga największe marki
Statystyki młodego Francuza robią wrażenie na skautach z całej Anglii. Eli Junior Kroupi zdobył 12 bramek w zaledwie 1690 minut spędzonych na boiskach Premier League w tym sezonie. Choć nie zawsze wychodzi w podstawowym składzie, jego efektywność jest kluczowa dla zespołu. Napastnik trafił do Bournemouth z FC Lorient i szybko udowodnił, że potrafi odnaleźć się w najtrudniejszej lidze świata, co potwierdza jego 31 występów w obecnej kampanii.
Arsenal szuka alternatywy dla Gabriela Jesusa, którego przyszłość w Londynie stoi pod znakiem zapytania, a Viktor Gyokeres nie wywalczył sobie miana niekwestionowanego lidera ataku. Z kolei Manchester United potrzebuje wsparcia dla Benjamina Sesko, szczególnie przy niepewnej sytuacji Joshuy Zirkzee. Bournemouth ma jednak przewagę negocjacyjną, ponieważ w kontrakcie Kroupiego nie ma klauzuli odstępnego, co pozwala klubowi dyktować warunki ewentualnego odejścia.
