Tottenham wyrasta na jednego z najtrudniejszych negocjatorów nadchodzącego lata w kwestii przyszłości Lucasa Bergvalla. Jak donosi Football Insider, londyński klub nie czuje żadnej presji na sprzedaż szwedzkiego pomocnika. Decyzja ta uderza bezpośrednio w plany transferowe ligowych rywali, którzy liczyli na okazję rynkową.
Sytuacja Spurs jest dramatyczna, bo mimo ostatniego zwycięstwa z Wolverhampton na Molineux, zespół nadal znajduje się w strefie spadkowej Premier League. Wygrana West Hamu z Evertonem sprawiła, że ekipa Roberto De Zerbiego ma przed sobą cztery mecze o życie. To właśnie wynik tej walki o utrzymanie ma determinować letnie ruchy kadrowe, jednak w przypadku Bergvalla stanowisko zarządu pozostaje niezmienne niezależnie od ligi, w której przyjdzie im grać.
Blokada transferowa dla potęg
Zainteresowanie Szwedem jest ogromne, a na liście chętnych znajdują się Chelsea, Aston Villa oraz Liverpool. Młody pomocnik uchodzi za jeden z największych talentów w Europie, co przyciąga uwagę klubów z Anglii i zagranicy. Roberto De Zerbi otrzymał jasny komunikat, że ma zatrzymać kluczowych graczy, w tym właśnie Bergvalla. Tottenham posiada pełną kontrolę nad kontraktem zawodnika i zamierza blokować każdą próbę wyciągnięcia go z północnego Londynu.
Sam piłkarz nie wykazuje chęci wymuszania transferu i jest gotowy pozostać w klubie nawet w przypadku spadku do Championship. Spurs wyceniają go bardzo wysoko i tylko monumentalna oferta mogłaby skłonić władze do zmiany zdania. Na ten moment Chelsea i Liverpool muszą szukać wzmocnień gdzie indziej, ponieważ Tottenham nie planuje pozbywać się swojego diamentu w najbliższym oknie transferowym.
