Sytuacja Ivána Jaime w FC Porto staje się coraz bardziej klarowna, choć nie jest to scenariusz, na który liczył 25-letni pomocnik. Jak informuje Rudy Galetti, Getafe wykazuje poważne zainteresowanie sprowadzeniem Hiszpana i złożyło już pierwsze zapytania w sprawie jego dostępności. Zawodnik, który ostatnie miesiące spędził na wypożyczeniu w kanadyjskim CF Montréal, wrócił do Portugalii, ale wszystko wskazuje na to, że jego pobyt w ekipie „Smoków” będzie jedynie przystankiem przed kolejną zmianą barw klubowych. O sprawie zrobiło się głośno za sprawą tamtejszych mediów, które podkreślają, że Jaime nie znajduje się w planach Francesco Farioliego na nadchodzące rozgrywki.
Iván Jaime
Porto→Getafe
Pomocnik ma za sobą trudny czas w Porto, gdzie nie zdołał wywalczyć stabilnej pozycji w składzie, co zaowocowało jego czasową przeprowadzką do Major League Soccer. W barwach CF Montréal rozegrał 19 spotkań, notując dwa trafienia i dwie asysty, jednak po zakończeniu okresu wypożyczenia z końcem czerwca 2026 roku, powrócił do ośrodka treningowego Olival. Choć piłkarz stawił się na treningach, portugalskie media, w tym dziennik „A Bola”, donoszą, że klub aktywnie szuka dla niego nowego pracodawcy. Porto chciałoby odzyskać znaczną część z 10 milionów euro, które zainwestowało w 80% praw do zawodnika latem 2023 roku, co czyni negocjacje z potencjalnymi kupcami wyzwaniem finansowym.
Getafe nie jest jedynym klubem, który rozważa zakontraktowanie Jaime. W kręgu zainteresowanych wymienia się także Valencię oraz Olympiakos Pireus, a sam zawodnik otrzymał od władz Porto zielone światło na prowadzenie rozmów z kolejnymi zespołami z MLS. Priorytetem 25-latka pozostaje jednak powrót do La Liga, gdzie mógłby liczyć na regularne występy i odbudowanie swojej wartości rynkowej, która obecnie szacowana jest na około 4-10 milionów euro. Obecnie Iván Jaime trenuje z grupą zawodników przeznaczonych do odejścia, czekając na finalizację rozmów między klubami, które mogą przybrać formę ponownego wypożyczenia lub transferu definitywnego.