Gasparik gani Podolskiego i chwali Janżę! Echa czerwonej kartki w meczu Górnik - Raków

Bartosz KamińskiBartosz Kamiński
16 marca 2026 16:36
Gasparik gani Podolskiego i chwali Janżę! Echa czerwonej kartki w meczu Górnik - Raków
Fot.: BB

Wielki triumf Górnika Zabrze nad Rakowem Częstochowa (3:1) i świetna postawa podopiecznych Michala Gasparika w pojedynku z pucharowiczem spod Jasnej Góry, zostały w mediach przyćmione przez wydarzenie, do którego doszło w doliczonym czasie gry, kiedy to Lukas Podolski zaraz po wejściu na murawę został wyrzucony z boiska za uderzenie wymierzone w korpus rywala. Jak postawę swojego zawodnika w tej sytuacji ocenia szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski?

Gasparik krytykuje zachowanie Podolskiego i wskazuje Janżę jako wzór

Sytuacja, o której mowa na wstępie miała miejsce już w doliczonym czasie gry przy wyniku 3:1 i chwilę po tym jak Lukas Podolski pojawił się na boisku, zastępując na nim Maksyma Chłania, który był jednym z cichych bohaterów starcia z "Medalikami", bo to jego odbiór zapoczątkował akcję na 1:0, a przy trafieniu na 3:1 Ukrainiec zanotował asystę. Wracając do Poldiego, 40-latek został sfaulowany przez Ameyawa, który potem klepnął jeszcze zawodnika Górnika, co wywołało nerwową reakcję Podolskiego, który odmachnął się, uderzając w korpus rywala. Całą sytuację z bliska widział Paweł Raczkowski, który bez wahania wyciągnął czerwoną kartkę. 

Na pomeczowej konferencji prasowej o czerwoną kartkę dla Lukasa Podolskiego zapytany został trener Michal Gasparik, który na początku przyznał, że sytuacji tej jeszcze nie oglądał na powtórkach, ale chwilę później pokusił się o krótką ocenę tego zachowania.

"Ja tego w ogóle nie widziałem jeszcze. Byłem w szatni, ale nie patrzyłem jeszcze na wideo. Ale jest to brak dyscypliny. To jest jasne, że w tak ważnym meczu musimy uważać. Mnie się podoba, że Erik Janża, z którym dużo rozmawiamy o takich sytuacjach, bo wiemy, że wcześniej dużo tych żółtych albo czerwonych kartek miał, teraz jest zdyscyplinowany i to jest dla naszego zespołu ważne" - powiedział na gorąco trener Górnika Zabrze.

Czerwona kartka dla Lukasa Podolskiego za uderzenie Michaela Ameyawa nie podlega żadnej dyskusji. Decyzja sędziego Pawła Raczkowskiego była słuszna i podjęta w oparciu o obowiązujące przepisy, ale nie kończy jeszcze sprawy. Sprawą zajmie się teraz Komisja Ligi, która określi liczbę meczów, w których nie będzie mógł zagrać "Poldi".

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!