Real Madryt intensywnie szuka nowego trenera po tym, jak w styczniu z klubu odszedł Xabi Alonso. Florentino Perez osobiście zaangażował się w proces rekrutacji i wykonał telefon do Zinedine'a Zidane'a. Francuz, który poprowadził klub do trzech triumfów w Lidze Mistrzów, otrzymał propozycję powrotu na ławkę trenerską.
Obecnie zespół prowadzi Alvaro Arbeloa, który awansował z drużyny Castilla jako opcja awaryjna. Choć zanotował krótki zryw w Lidze Mistrzów, seria rozczarowujących wyników w LaLiga z niżej notowanymi rywalami przesądziła o jego losie. Arbeloa nie utrzyma stanowiska po zakończeniu roku, co zmusza zarząd do natychmiastowego działania na rynku transferowym szkoleniowców.
Zidane odmawia Perezowi i czeka na kadrę
Zinedine Zidane poinformował prezesa, że nie jest zainteresowany ponownym przejęciem Realu Madryt w najbliższym czasie. Legendarny pomocnik ma już konkretne plany zawodowe i jest zobowiązany do objęcia reprezentacji Francji. Ma to nastąpić po mistrzostwach świata w 2026 roku, kiedy wygaśnie umowa Didiera Deschampsa. To właśnie obecny selekcjoner Trójkolorowych wyrasta na jednego z kandydatów do pracy na Santiago Bernabeu.
Lista potencjalnych następców Arbeloi jest długa, a faworytem mediów pozostaje Jose Mourinho. Choć otoczenie klubu wykluczyło możliwość zatrudnienia Jurgena Kloppa, w grze są inne głośne nazwiska. Obok Deschampsa Real Madryt rozważa kandydatury Mauricio Pochettino, Unaia Emery'ego oraz Massimiliano Allegriego. Każdy z nich ma szansę przejąć stery w jednym z najbardziej wymagających klubów świata.
