Juan Carlos Ferrero ponownie dał do zrozumienia, że chciałby trenować Jannika Sinnera, który po sezonie 2026 może szukać nowego szkoleniowca. Hiszpan mówił o tym w rozmowie z AS, a zarazem wrócił do swojej wcześniejszej współpracy z Carlosem Alcarazem.
Według przewidywań Darren Cahill zakończy trenerską karierę po sezonie 2026, co zmusi obecnego lidera światowego rankingu do poszukania nowego szkoleniowca. W gronie kandydatów padają nazwiska Davida Ferrera i Carlosa Moyi, z kolei Adriano Panatta zasugerował, że Sinnera powinien trenować Paolo Bertolucci. W dyskusjach o ewentualnym następcy Cahilla regularnie przewija się jednak Ferrero, choć od rozstania z Alcarazem nie prowadził żadnego tenisisty.
Ferrero przypomniał o relacji z Alcarazem
Ferrero i Alcaraz zakończyli współpracę 17 grudnia 2025 roku, po siedmiu latach wspólnej pracy. W wywiadzie dla hiszpańskiego AS były trener znów odniósł się do możliwości dołączenia do zespołu Sinnera, a przy tym mówił o tym, jak taki ruch mogliby odebrać kibice Alcaraza. „Sinner jest znakomitym zawodnikiem. Myślę, że już pokazał, iż kiedy jest w najlepszej formie, bardzo trudno go pokonać. Wiem to dobrze, bo pracowałem z Carlosem” — powiedział Ferrero.
Hiszpan przyznał, że część osób, zwłaszcza w Hiszpanii, mogłaby uznać jego pracę z Sinnerem za afront wobec Alcaraza i jego możliwości. „Jeśli taka sytuacja wydarzyłaby się w przyszłości, rozumiem, że ludzie, zwłaszcza Hiszpanie, mogliby być tym niezadowoleni i odebrać to jako afront wobec Carlosa i tego, co może osiągnąć. Ostatecznie próbuję też rozwijać się jako trener i uważam, że gdyby pojawiła się tak wielka szansa, ludzie powinni to zrozumieć. Nie wystąpię przeciwko nikomu, a już na pewno nie przeciwko Carlosowi, gdyby do tego doszło. Nigdy nie wystąpię przeciwko nikomu, tym bardziej przeciwko Carlosowi. Ale niezależnie od tego, czy dostałbym szansę pracy z Sinnerem, czy z innym zawodnikiem, nie uniknąłbym rywalizacji z kimś. Mam nadzieję, że ludzie to zrozumieją” — powiedział Ferrero.
Wątpliwości budzi nie tylko to, jak hiszpańscy kibice odebraliby taki układ. Rywalizacja Sinnera z Alcarazem na kortach ATP była w ostatnich latach powiewem świeżości, między innymi dlatego, że obaj tenisiści wydają się darzyć nawzajem sympatią. Zaangażowanie Ferrero mogłoby zwiększyć zainteresowanie ich pojedynkami, ale zarazem przesunąć uwagę na relację byłego trenera z Alcarazem. Taki dodatkowy ciężar medialny mógłby utrudnić Sinnerowi odnalezienie się na korcie i odbić się na jego grze. Zmiana trenera jest trudna niezależnie od talentu i ambicji zawodnika, a w tym przypadku rozmowy o Alcarazie mogłyby zdominować doniesienia o pracy Włocha na korcie. Choć Ferrero jest bez wątpienia trenerem światowej klasy, jego konsekwentne łączenie nazwisk Sinnera i Alcaraza powinno być poważnym sygnałem ostrzegawczym dla lidera rankingu.
