Losy kanadyjskiego pomocnika w barwach FC Porto wydają się przesądzone, a najnowsze doniesienia portugalskiego dziennika „A Bola” potwierdzają, że obie strony dążą do rozstania. Stephen Eustaquio, który ostatni czas spędził na wypożyczeniu w Los Angeles FC, nie planuje powrotu do regularnej gry na Estádio do Dragão. Tamtejsi dziennikarze informują, że obecnie trwają intensywne dyskusje dotyczące opcji transferowych zawodnika, a władze Porto w pełni respektują jego chęć odejścia. Klub jest otwarty na negocjacje, oczekując ofert oscylujących w granicach 12 milionów euro, co odpowiada obecnej wycenie rynkowej piłkarza.
Stephen Eustaquio
Porto→?
Powrót do Ameryki Północnej jawi się jako najbardziej prawdopodobny scenariusz dla 29-latka, zwłaszcza po udanym występie na Mistrzostwach Świata 2026, gdzie zdobył kluczową bramkę dla reprezentacji Kanady. Zainteresowanie pomocnikiem wyrażają przede wszystkim kluby z Major League Soccer, w tym San Jose Earthquakes oraz wspomniane Los Angeles FC, które chętnie widziałoby go u siebie na stałe. Presja na regularne występy jest duża, ponieważ selekcjoner Jesse Marsch już wcześniej sugerował zawodnikowi, że utrzymanie statusu lidera w kadrze narodowej wymaga bycia postacią pierwszoplanową w piłce klubowej.
Choć kontrakt Eustaquio z FC Porto obowiązuje do czerwca 2027 roku i zawiera astronomiczną klauzulę odejścia w wysokości 60 milionów euro, portugalski gigant nie zamierza blokować transferu za znacznie niższą kwotę. Sytuacja kadrowa Porto, w tym spodziewane wzmocnienia w środku pola, dodatkowo spycha Kanadyjczyka w hierarchii zespołu. Obecnie piłkarz analizuje dostępne propozycje z Europy oraz innych kontynentów, jednak to rynek amerykański, pozostający otwarty dłużej niż europejski, daje mu największy komfort przy podejmowaniu ostatecznej decyzji o przyszłości.