Borussia Mönchengladbach wyrasta na jednego z największych przegranych nadchodzącego okna transferowego. Dyrektor sportowy Rouven Schröder podczas konferencji prasowej otwarcie przyznał, że kapitan zespołu Rocco Reitz opuści klub. To cios dla kibiców, którzy widzą, jak ich wychowanek wybiera ofertę ligowego rywala.
Sytuacja wokół 22-letniego pomocnika stała się jasna po słowach dyrektora, który określił pozostanie zawodnika jako bardzo mało prawdopodobne. Reitz ma już porozumienie z Lipskiem, a teraz oba kluby muszą ustalić kwotę odstępnego. Choć w kontrakcie piłkarza widnieje klauzula w wysokości 25 mln euro, Lipsk zamierza negocjować tę sumę w dół. Schröder potwierdził, że jeden z klubów wykazał konkretne starania i chce mieć zawodnika u siebie już w przyszłym roku.
Zastępca legend w Lipsku
W Lipsku Reitz ma pełnić odpowiedzialną funkcję i wejść w buty Xavera Schlagera oraz Kevina Kampla. Ten pierwszy odchodzi po wygaśnięciu umowy, natomiast Kampl zakończył karierę wcześniej w tym sezonie. Dla Borussii Mönchengladbach, która walczy o utrzymanie w Bundeslidze, strata lidera na rzecz nielubianego przez kibiców Lipska jest scenariuszem najgorszym z możliwych. Fani na Borussia Park mogą nie wybaczyć kapitanowi przenosin do Red Bull Areny w tak trudnym momencie.
Dyrektor Schröder zapewnia, że klub zrobi wszystko, aby wykonać dobrą robotę dla Borussii przy tym transferze, ale fakty są nieubłagane. Jeśli doszło do porozumienia, to na linii zawodnik – nowy klub. Teraz Gladbach musi walczyć o jak najwyższą kwotę za swojego wychowanka, wiedząc, że jego czas w zespole dobiega końca. Reitz, który dorastał w tym klubie, zamienia walkę o ligowy byt na projekt budowany w Lipsku.
